<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 08 lutego 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:944

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:70
W tym miesiącu:2085
W tym roku:11422
Ogólnie:1910480

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Do dołu
Kolejni zagubieni
  • Posted: 26.02.2006, 11:14
     
    eternal_sunshine
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.06
    postów:
    5
    Witam wszystkich!
    Wczoraj razem z moim uzaleznionym od marihuany chlopakiem (ja nie pale) zarejestrowalismy sie na portalu. Obserwuje portal juz od okolo miesiaca i stwierdzilam, ze naprawde duzo madrych i ciekawych rzeczy mozna sie tu dowiedziec. Mysle, ze dla nas ten portal moze byc rodzajem grupy wsparcia. Sama potrzebuje wsparcia, zeby pomagac jemu. Sama miloscia sie niestety nie da Moj chlopak ma 22 lata i wlasnie walczy z rzucaniem palenia. Palil dlugo i czesto, zaczelo wiec wywierac to na niego ogromny wplyw - wszyscy tutaj wiemy jakie sa objawy uzaleznienia, wiec nie bede wchodzic w osobiste szcegoly. Generalnie straszna lipa. Pare rzeczy przez to w zyciu spieprzyl, ale w koncu doszlo do niego, ze musi z tego wyjsc. Na poczatku tego roku podjal walke, niestety jak do tej pory z dwoma wpadkami (po dwa dni pod rzad), i jest jeszcze bardzo niestabilny (chodzi mi o humory, podejscie itd.) ale i tak jest lepiej... Problem w tym, ze ja powoli zaczynam popadac w jakas paranoje i mysle non-stop o tym czy zapalil czy nie (niestety nie mieszkamy jeszcze razem). Wiem, na jak kruchym jest jeszcze gruncie i nie potrafie opedzic sie od zlych mysli... Kocham go bardzo i chce, zeby z tego wyszedl...
    Wlasciwie nie wiem, jakie pytanie do was moglabym tu w tym momencie postawic, narazie po prostu chcialam przedstawic sytuacje. Mam nadzieje, ze znajde tu ludzi, ktorzy maja podobny problem (podobny do problemu mojego chlopaka i do mojego) i bedziemy mogli o tym pogadac.
    Poki co pozdrawiam wszystkich
  • Posted: 26.02.2006, 13:13
     
    Rademenes
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.03.06
    postów:
    8
    Jakbym był mądry, to bym Ci teraz tu powiedział coś mądrego, ale jestem niestety idiotą,( a może na szczęście ). W każdym bądź razie ciesze sie że gdzieś tu widzisz pare osób które mogą być wsparciem, prywatnie powiem, że ja też. Pozdro.

    Krzyś.
  • Posted: 26.02.2006, 13:28
     
    ion_hardy
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     styczeń 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    17.05.10
    postów:
    48
    Kris niewatpliwie jestes idiota :) to nie podlega dyskusji.Niemniej jednak musze sie z Taba zgodzic to miejsce jest niezwykle i ja tez mam tu kilka osob ktore sa dla mnie ogromnym wsparciem w trudnych chwilach ( i nietylko trudnych ;) nawet jeden IDIOTA umie rozbawic mnie do lez ;)))) za co jestem mu dozgonnie wdzieczny.Czyli nie tak znow dlugo .pozdro Filip
  • Posted: 26.02.2006, 13:37
     
    eternal_sunshine
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.06
    postów:
    5
    Poradzcie wiec, skad wziac troszke wiecej wiary? (chodzi o moje paranoje, wieczne podejrzenia i obawy)
    Po jakim czasie niepalenia mozna miec nadzieje na powrot do normalnosci?
  • Posted: 26.02.2006, 16:29
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    862
    Wiesz to są już chyba oznaki współuzależnienia. Z doświadczenia wiem, że możesz się nauczyć jak żyć na terapii dla współuzależnionych. To najszybszy i chyba najwłaściwszy sposób. Chociaż jak faktycznie sie utwierdzisz w tym, ze przestanie palić to z czasem może powrócisz do zdrowych zachowań i odzyskasz zaufanie do niego. Nie wiem jak faktycznie jest z Twoim chłopakiem i czy faktycznie sobie sam poradzi z tym problemem. Jak sama zauważyłaś jego zachowanie gdy nie pali jest niezbyt przyjemne delikatnie pewnie mówiąc. Samo niepalenie to nie wszystko jeżeli chodzi o jego zdrowienie jak zresztą już pewnie się zorientowałaś przebywając przez miesiąc na tym portalu. On musi zacząć zmieniać siebie, swoje zachowania itp.. Czyli moim zdaniem powinien zacząć chodzić chociaż do poradni na spotkania czyli leczenie dochodzące. Inaczej będzie raczej coraz gorzej i pewnie ciężko to będziecie razem to znosić i ja osobiście wątpię aby sam podołał i żebyś chociaż jak nie będzie palił wytrzymała z nim. Pozdrawiam. :wink:
  • Posted: 26.02.2006, 17:14
     
    eternal_sunshine
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.06
    postów:
    5
    Dzieki jozefaa
    nie jest jednak az tak zle. On nie zachowuje sie nieprzyjemnie, jego palenie nigdy bezposrednio mnie nie dotyczylo, i jesli chodzi o nasz zwiazek, nie moge mu nic zarzucic. mnie bardziej chodzi o wszystkie te zjawiska jak amotywacja, zmniejszona zdolnosc koncentracji, pamieci, pozytywnego myslenia, wiary w siebie itd, z tym ma najwiekszy problem i dlatego pytam ile czasu trzeba zeby wrocic do stanu sprzed palenia..
    a co do mnie, naprawde mozna z czyms takim pojsc do poradni?
  • Posted: 27.02.2006, 16:50
     
    entee
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.12.06
    postów:
    13
    Masz niewątpliwie problem.

    Jesteś w związku z człowiekiem który ma wielką "szansę" zostać narkomanem. Niestety z twoich wypowiedzi wynika (zgodzę się z przedmówczynią) że brniesz we współuzależnienie.
    To co chciałbym Ci zaproponować to przede wszystkim nie lekceważenie problemu. Widzę że trochę jednak bagatelizujesz palenie zioła. Niestety większość ludzi sięga na początku po blanty żadko kto od razu łapie się za pomkę z heroiną. Problemem jest nie sama ganja tylko "profity" których ona dostarcza lub od czego jest ucieczką. Spróbujcie porozmawiać czego Wam (jemu) brakuje, jakie macie problemy, z czym nie dajecie sobie rady. Zawsze jest jakiś powód dla którego sięga się po dragi - coś one załatwiają ZA NAS. Tylko co? Trzeba rozwamiać... rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać .... tylko szczerze.
    Trzeba dusić hydrę póki nie urośnie do rozmiarów potwora.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dużo odwagi i siły

    Enti
  • Posted: 28.02.2006, 20:28
     
    strachu19
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.12.06
    postów:
    62
    musze ci powiedziec ze najlepsza szansa dla niego byl by wyjazd do osrodka poniewaz ma dosyc spora szanse zeby wbarac sie w ten syf jeszcze bardziej bo narazie to jest tylko marihuana im dluzej sie jara to po jakims czasie przychodzi chec na cos co mocniej kopie po glowie i zaczyna sie mieszanie narkotykow prawie kazdy narkoman na samym poczatku zaczyna od ziola wiec trzeba uwazac i zaczac dzialac za nim zacznie sie wszystko jeszcze bardziej paprac, a jezeli chodzi o jego zachowanie to ja po prawie 2 latach nie paleni jeszcze jestem troche powolny w niektorych ruchach mam niska samoocene i wciaz mi brakuje wiary w siebie w wielu przypadkach ale jest to joz w mniejszym stopniu powiedzial bym nawet ze dosyc sporym mniejszym stopniu bo na samym poczatku mojego leczenia zachowywalem sie jak anemik i nie majacy checi do zycia cien czlowieka po 5 letnim maratonie prawie dzien w dzien bardzo zadkie 2 lub 3 dniowe przerwy
  • Posted: 03.03.2006, 13:48
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    Nie demonizujmy!Palenie trawy nie musi być gezezą dalszych Wtajemniczeń!Sama musisz flegmatycznie oswajać Go z brakiem,proponując alternatywę innej Kompletności,np.Siebie!!!Powodzenia
    ps.Istotnym wydaje mi się akt decyzji:czy jest zdeterminowany w chęci odejścia,czy jest to tylko kaprys Chwilowości i niekonsekwetna reforma własnego życia?
    Pozdrawiam:)
  • Posted: 03.03.2006, 16:32
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.01.12
    postów:
    531
    ło bosze, kira !!!
    to nie jest forum dla marsjan, gadaj jak człowiek :)

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 03.03.2006, 18:53
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    nie mam problemów z komunikacją,a świat mojego języka nie zamyka się w murach akademickości!Nie lubię tylko uproszczeń,które okradają Znaczenia z należącego się im Majestatu!
  • Posted: 03.03.2006, 18:57
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    Admin chyba nie doceniasz osób "żywiących" się na tym portalu!Nie sądze by nie rozumieli,a słowa są przecież szatą graficzną myśli!
  • Posted: 03.03.2006, 19:11
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.01.12
    postów:
    531
    no cóż, życzę ci powodzenia w twoich perturbacjach komunikacyjnych, do mnie zapytania kieruj jednak prostym językiem, proszę :)

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 03.03.2006, 19:16
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    urzekające jest Twoje umiłowajnie Prostoty:)Pozdrawiam
  • Posted: 03.03.2006, 21:09
     
    eternal_sunshine
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.06
    postów:
    5
    Do kira:
    mam nadzieje, ze to jednak nie kaprys chwilowosci, z dnia na dzien jest lepiej. nie pali juz 22 dni... (sprawdzane testami na thc w moczu) Ale ja wiem, ze to dopiero poczatek poczatku i jeszcze dluuuga droga przed nim/nami.

    mam nadzieje, ze wkrotce sam sie wypowie na ten temat, ja jednak nie bede naciskac, trzeba samemu sie zdobyc... ;)
    buziaki i milego weekendu zyczymy

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski