Hejka Ernest! Wiesz ja też nie skonczyłam leczenia ale mimo to trzymam się cały czas !!!

I wiesz...też dostałam zgodę na odwiedzenie ośrodka...

jadę tam z moją córeczką na początku sierpnia ! Tak się cieszę!!! Kontakt z ośrodkiem daje mi tyyyllleee siły...tak bardzo jestem wdzięczna całej kadrze i ludziom którzy tam mieszkają za wszystko co dla mnie zrobili. To wspaniali ludzie-przyjaciele których nigdy wcześniej nie miałam ! Nauczyli mnie żyć inaczej... godnie i bez ćpania. Bardzo im za to dziękuje! POZDRAWIAM
A przecież kochałam tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla idei...