Blokery albo terapia ??
Jakim prawem karzą mi wybierać ??
Czy nie jest najważniejsza trzeźwość ??
Czy mogą mówić o konsekwencjach gdyby mi się coś stało przez te blokery ??
Czy gdy zaczne ćpać na powrót heroine to nie umre... !!
Czy wyznawane przez poradnie zasady mają prawo zagrażać mojej abstynencji ??
Mojemu życiu ??
Nie rozumiem...
Posted: 24.02.2006, 09:45
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Ja tego też nie rozumiem. Niech ktoś mi to wytłumaczy....
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Jezzzzuuu... Nic nie powiem, chociaż chciałabym wiele :(
Posted: 24.02.2006, 10:49
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
06.03.06
postów:
13
a co to takiego te blokery :?:
Posted: 24.02.2006, 11:03
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Środki te wykorzystywane są przy niektórych sposobach postępowania terapeutycznego. Stosuje się je po to, aby zablokować receptory opioidowe, tak aby użycie środka agonistycznego okazało się nieskuteczne, oraz po to aby zapobiec powrotowi do stanu fizycznego uzależnienia, w którym powstrzymanie się od narkotyku wywołuje zespół abstynencyjny.
Zakłada się, że skoro nie można zmienić środowiska w którym żyje osoba uzależniona, a więc tym samym wpływu czynników promujących używanie, to jedynym rozwiązaniem jest zablokowanie organicznej reakcji na narkotyk, tak aby zahamować jego łaknienie.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
[quote=Baśka]Ja tego też nie rozumiem. Niech ktoś mi to wytłumaczy....[/quote]
Przychylam się do wniosku koleżanki Basi :)
Posted: 24.02.2006, 11:07
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Czyli reasumując są to środki farmakologicze, które uniemożliwiają odczucie przyjemności po zażyciu narkotyku (konkretnie dotyczy to grupy opiatów czyli heroina, morfina, itp..). Czyli nawet jak zaćpasz po blokerach to nic nie poczujesz.
Posted: 24.02.2006, 11:07
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Tak to właśnie na mnie działa.
Nie mam ciśnień. A gdy wezme heroine to nie odzuwam z tego przyjemności. Tylko źle się czuje fizycznie dnia nastepnego...
Posted: 24.02.2006, 11:11
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
I o to chodzi ;) Nikt Ci nie mówił, że cierpienie uszlachetnia ;)
Posted: 24.02.2006, 11:14
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Kawusia, tu nie chodzio o moje cierpienie.
Tu chodzi o moje życie !!
Posted: 24.02.2006, 11:16
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=Raptus]Kawusia, tu nie chodzio o moje cierpienie.
Tu chodzi o moje życie !![/quote]
dokładnie i tego się trzymajmy... a kto twierdzi, że cierpienie uszlachetnia?
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Wiem Raptus i dlatego zupełnie nie rozumiem tego idiotycznego wymogu... W Wawce terapeuci z poradni wręcz nakłaniaja do zażywania blokerów w trakcie terapii ambulatoryjnej!! Zresztą sam wiesz, bo byłeś z nami tam.
P.S. Z cierpieniem to był żart (chodziło mi o skutki zażycia heroiny na blokerach).
Posted: 24.02.2006, 11:29
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=Kawa_z_mlekiem]
P.S. Z cierpieniem to był żart (chodziło mi o skutki zażycia heroiny na blokerach).[/quote]
my się na żartach nie znamy :wink: Pełna powaga :)
ale oki nie odbiegajmy od tematu. Khm, khm, czekamy na wytłumaczenie...
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez