<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:277
W tym miesiącu:5778
W tym roku:42542
Ogólnie:1941600

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7

Do dołu
co dalej robić?
  • Posted: 22.04.2006, 23:38
     
    stempel
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.11.06
    postów:
    110
    Zapomniałam dodać żeby pobiec do ośrodka i pobic tych co mu to podają hehehehe icon_lol

    ewe
  • Posted: 23.04.2006, 22:02
     
    Luiza
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    20.12.06
    postów:
    56
    tak a propos tego co napisałaś stempel- ciekawa jestem jak to jest w ośrodkach z podawaniem leków np. uspokajających. przypuśćmy że ktoś, tak jak np mój chłopak, brał amfę kilka lat i juz w ośrodku wystąpi u niego psychoza poamfetaminowa- czy wtedy mozna mu podać jakis lek psychotropowy????? przeczytałam niedawno że ośrodki w polsce mają status szpitali psychiatrycznych więc teoretycznie personel ma chyba jakiś dostęp do np. barbituranów czy benzodiazepin. wiecie coś na ten temat??
  • Posted: 23.04.2006, 22:15
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Ja wiem jedno, że u syna w ośrodku nie dostawali zadnych leków w tabletkach czy pod inną postacią i do tej pory nie bierze żadnych tabletek czy przeciw bólowych czy nawet na grypę, a w piłkę stale grali i mieli strasznie nogi pokopane. Jak tabletka to wyzwalacz tak twierdzi i tego się trzyma, tak go nauczyli w ośrodku. Były niektóre osoby, które musiały brać jakiś lek to tylko wyjątkowo w tajemnicy tak jakby go otrzymywały i pod nadzorem oczywiście terapeuty. Ale to były naprawdę sporadyczne wyjątki.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 24.04.2006, 06:41
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    nie ma ogólnej zasady dotyczącej przyjmowania bądź nieprzyjmowania leków w ośrodku, każdy ośrodek ma swoje własne tradycje, doświadczenia i zasady w tej materii.
    dla narkomana, który łykał piguły nawet witamina c może być wyzwalaczem. z drugiej strony zadziałanie wyzwalacza i wystąpienie głodu w warunkach chronionych (ośrodek) może być cennym doświadczeniem osoby leczącej się.

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 24.04.2006, 09:28
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Według tego jozefaa co napisałeś nie powinnam brać Aviomarinu (to taki lek stosowany w chorobie lokomocyjnej). Tyle, że w moim przypadku kończy się wymiotami po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów. Trochę nieprzyjemnie jest "haftować" przy innych. Po drugie, pokopane nogi a kontuzja typu zwichnięcie barku, kolana itp. itd. - to dwie różne rzeczy. Miałam (ze względu na uprawiany sport) obydwie powyższe dolegliwości i raczej bez leków przeciwbólowych nie dałabym rady zasnąć (bo niestety ból nasila się nocą).
    Niewidzę niczego złego w stosowaniu leków, jeśli robisz to według wskazań lekarza. Nie popadajmy w jakąś paranoje.

    P.s. na stosowanie zarówno Aviomarinu jak i leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych miałam zezwolenie terapeutów. To tak by nie wyszło, że była to samowola.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 24.04.2006, 14:17
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Mariusz też właśnie tak uważam, ze w ośrodku byłoby to bardzo dobre doświadczenie użycie wyzwalacza, aby się nauczyli radzić. Bo tak naprawdę na zewnątrz nie ma wręcz możliwości nie mieć styczności z wyzwalaczami. Myślę, że właśnie na przepustkach samodzielnych mają styczność po raz pierwszy z wyzwalaczami dlatego nawet na siłę są z czasem "wyrzucani" na przepustki aby wyjść z podparasola ochronnego bo niektórzy nie chcą się wysilić na wyjście na przepustki.
    Baśka masz oczywiście rację. Wiem co to coroba lokomocyjna znam to doskonale :wink: moja żonka choruje na nią jak i teściowa /a jej nie żałuję, zartuję :wink: / . Z czasem myślę, że jak się już umocni to bedzie brał. Ja uważam że nawet witaminy powinien zacząć brać musujące magnez, żelazo bo pali papierosy a nie jada warzyw i w kpońcu anemii się nabawi. Ale na początku niech lepiej uważa i robi jak kazali. Potem się już nauczy z własnego doświadczenia co tak naprawdę może robić a co mu zagraża. Ale początki na zewnątrz lepiej ostrożniej postępowaćjak być za pewnym. Pozdrawiam.
    :wink:
    P.S. Basiu ja to jak uprawiałem wyczynowo sport to na kontuzje, czy obolałe mięśni czy stawy używałem tylko maści różnego rodzaju, ale teraz to medycyna poszła w górę!! Niech żyj sportowcy. Napisz może na priv co trenowałaś i jakie wyniki miałaś? Mnie to zawsze ciekawi odpiszę napewno!! :wink:

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 24.04.2006, 14:50
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    Baśka to twarda kobietka jest i okłada chłopów :)

    a tak troszkę bardziej poważnie to chodziło mi o to, że bardziej niebezpieczne jest podważanie kompetencji ośrodka i jego kadry, myślenie takie stwarza furtkę do zaniechania terapii, no bo po co się leczyć w takim ośrodku, w którym kadra na przykład się kompletnie nie zna i pozwala na łykanie prochów przeciwbólowych ?

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 24.04.2006, 15:46
       
    Margaret
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     marzec 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.12.06
    postów:
    67
    Wtrącając swoje trzy grosze opowiem jak było u mnie w ośrodku. Generalnie nie podawało się żadnych leków, ale oczywiście były wyjątki. Ja miewam cholerne napady migreny. Nie pomagają wówczas żadne niekonwencjonalne metody w stylu masaż głowy czy zimne oklady. Na początku w ośrodku nie mogłam dostawać nic przeciwbólowego. W końcu jednak terapeuci ulegli i przy intensywnym bólu mogłam liczyć ma 2 Polopiryny S :) W celu rozwiania wątpliwości - Polopiryna ma działanie przeciwbólowe. Odbywało się to w dyżurce przy terapeucie i raczej nie obnosiłam się z tym wśród współmieszkańców. Mi pomagało, a byłam już na tyle długo, że wiedziałam, że niektórzy mogliby to wykorzystać dla swoich celów.
    To tyle. Jeśli chodzi o reguły w tej materii to ich nie ma. Co ośrodek to reguła...
    Ps. Kiedyś pojechaliśmy do Głoskowa w odwiedziny. Przywieźliśmy ze sobą jakieś bułki czy rogale. Kazano nam przed bramą ośrodka zeskrobać z nich mak... U nas jadło się buły z makiem i nie było problemu. Co ośrodek - to reguła...
  • Posted: 24.04.2006, 18:56
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Wiesz Mariusz, czasami kobitka też się trafi :wink:

    a tak na poważnie. Moim celem wcale nie było i nie jest podważanie kompetencji ludzi pracujących w ośrodkach. I nie chodzi mi o to, by rozdawać leki na prawo i lewo niczym dropsy miętowe.
    Idzie mi tylko o to, by mieć do tego zdrowe podejście. Jeśli ktoś musi brać leki to nie róbmy z tego tabu (co nie znaczy, że osobnik taki winien się z tym obnosić - żeby nie było nieporozumień). Dla mnie to oczywistość, że w ośrodku leki bierze się przy terapeucie (choć tam nigdy nie byłam). Jakoś nie wyobrażałam sobie tego inaczej. Osobiście nie chciałabym brać lekarstw z poczuciem winy, że robię coś złego, niedozwolonego. I przy każdej tabletce zastanawiać się wziąść czy nie wziąść.
    Tak na marginesie, przy bólach głowy, brzucha, podbrzusza, stłuczeniach etc. obywam się bez leków. Cóż, mam na szczęście dosyć wysoką tolerancję na ból :) .

    P.s. jozefaa łączę się z Twoją żoną i teściową w bólu. Trza mnieć pecha, by z tego nie wyrosnąć, heh.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 24.04.2006, 19:34
     
    stempel
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.11.06
    postów:
    110
    Mariusz z całym szacunkiem dla teraputów i ośrodków ale niestety tak jak w przypadku lekarzy i szpitali zdarzają się instytucje z niekompetentną kadrą, gdzie za pomyłkę czasem pacjent przepłaca nawet życie o czym coraz częściej się słyszy. Rozumiem , że jako terapeuta bronisz ośrodków i osób tam pracujących co się bardzo ceni, ja również nie zamierzam podważać ich pracy. Biorę jednak pod uwagę taką ewentulaność, gdyż nikt nie jest nieomylny.
    Pozdrawiam :wink:

    ewe
  • Posted: 24.04.2006, 20:22
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    wiesz, kiedy do mojej poradni trafia pacjent i da mi szansę bym go trochę poznał to staram się mu załatwić ośrodek według mojej wiedzy i intuicji odpowiedni dla niego.
    nie biorę żadnej odpowiedzialności za to że ludzie sami sobie szukają ośrodków, często według jakichś dziwnych kryteriów, ani za to co ich w tych ośrodkach spotyka.
    żyjemy w czasach komercjalizacji usług, powstają i będą powstawały różne twory, nie zawsze kompetentne i merytorycznie przygotowane do prowadzenia terapii uzależnień ale nastawione na spełnianie oczekiwań pacjentów - by było lekko, miło i przyjemnie.

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski