<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:276
W tym miesiącu:5777
W tym roku:42541
Ogólnie:1941599

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
co dalej
  • Posted: 11.02.2006, 12:07
     
    jedrek250
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.02.06
    postów:
    2
    witam.mam 27lat.mojim problemem jest feta.bylem w osrodku ale po miesiacu wyjechalem z niego bo myslalem ze dam sobie sam rade.
    obecnie wiem ze to jest naprawde trudne,ale nie niemozliwe.
    najwieksza trudnoscia w tym jest to ze mieszkam w malej miejscowosci,
    w ktorej wszyscy sie znaja a wiekszosc ludzi ktorych znam bierze to swinstwo.kiedy siedze w domu wszystko jest ok.nie ciagnie mnie specjalnie,ale ile mozna siedziec w domu.dalem sie pare razy namowic na to swinstwo po wyjsciu z tamtego osrodka,w sumie to nie trzeba bylo mnie namawiac jak zobaczylem kolesia ktory dzieli material.kiedy nie mam z nimi kontaktu wszystko jest ok,ale w tedy musial bym siedziec w domu a cos trzeba robic.ciagnie czasem chociazby z nudow.z tego wynika ze nie do konca jestem magicznie uzdrowiony.w zwiazku z tym mam pytanie:czy moglby byc dla mnie ratunkiem osrodek krotko terminowy?perspektywa 1,5 roku lekko mnie przeraza.i czy monar moze pomoc w opuszczeniu miejsca zamieszkania na stale?chodzi mi o ewentualne zakwaterowanie(po skonczeniu leczenia)w jakiejs placowce lub pomoc w znalezieniu miejsca dla siebie w nowym zyciu?
  • Posted: 11.02.2006, 12:23
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    bardzo często ludzie po ukończeniu terapii nie chcą wracać do miejsc, które im się kojarzą z ćpaniem.
    przez okres terapii zawiązują nowe przyjaźnie, nowe znajomości, często wynajmują mieszkanie w okolicach ośrodka, wiedząc że mogą tam zawsze liczyć na wsparcie, podejmują naukę, pracę.

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 11.02.2006, 13:16
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Oczywiście, że okresy leczenia w ośrodkach różnią się.Są ośrodki od 5 do 8 miesięczne terapie np. w Toruniu. Na tej stronie znajdziesz bez problemu w tematach opis ośrodków i długość prowadzenia w nich terapii. I moja z praktyki rada im szybciej tym lepiej. Powodzenia i wytrwałości. :wink:
  • Posted: 14.02.2006, 04:25
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Przede wszyskim ile czasu bierzesz to ścierwo ?
    Jak daleko w to zabrnąłeś ?
    Polecałbym jednak ośrodek długoterminowy. Z czasem człowiek dopasowuje się do rzeczywistości ośrodkowej i nawet nie wiem kiedy juz konczy leczenie.
    Zawsze możesz ucieć na wyspy albo do RETO do Hiszpanii.
  • Posted: 14.02.2006, 16:36
     
    strachu19
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.12.06
    postów:
    62
    ja tez mialem problem miedzy innymi z szuwaksem bylem w osrodku w ktorym leczenie trwa 2 lata. Po ponad 15 miesiacach wyjechalem z niego jestem trzezwy mimo tego ze nie skonczylem leczenia i musze ci powiedziec ze poltora roku towcale nie jest tak dlugo mi zlecialo jak z bicza strzelil. Czas w osrodku jak sie wejdzie w jego rytm zycia leci jak opetany dochodzi nawet do takich momentow ze nie wie sie ktorego jest albo jaki jest dzien tygodnia (no chyba ze jest to sobota albo niedziela o tych dniach zawsze sie wie :) ) ale naprawde stary ja ci gwarantuje ze to wcale nie jest strasznie dlugo to tylko tak strasznie brzmii, a jezeli nie chcesz brac do czasu wyjazdu do osrodka powiedz swoim bioracym kolegom zeby spierdalali i problem masz z banii
  • Posted: 14.02.2006, 17:19
     
    jedrek250
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.02.06
    postów:
    2
    Dobra jest,w sumie to koniec tematu.wróciłem dzisiaj ze skierowaniem do tego ośrodka w którym byłem.
  • Posted: 14.02.2006, 20:16
     
    SzczurBur
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.04.11
    postów:
    35
    E,to chyba ok!!!
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski