witam.mam 27lat.mojim problemem jest feta.bylem w osrodku ale po miesiacu wyjechalem z niego bo myslalem ze dam sobie sam rade.
obecnie wiem ze to jest naprawde trudne,ale nie niemozliwe.
najwieksza trudnoscia w tym jest to ze mieszkam w malej miejscowosci,
w ktorej wszyscy sie znaja a wiekszosc ludzi ktorych znam bierze to swinstwo.kiedy siedze w domu wszystko jest ok.nie ciagnie mnie specjalnie,ale ile mozna siedziec w domu.dalem sie pare razy namowic na to swinstwo po wyjsciu z tamtego osrodka,w sumie to nie trzeba bylo mnie namawiac jak zobaczylem kolesia ktory dzieli material.kiedy nie mam z nimi kontaktu wszystko jest ok,ale w tedy musial bym siedziec w domu a cos trzeba robic.ciagnie czasem chociazby z nudow.z tego wynika ze nie do konca jestem magicznie uzdrowiony.w zwiazku z tym mam pytanie:czy moglby byc dla mnie ratunkiem osrodek krotko terminowy?perspektywa 1,5 roku lekko mnie przeraza.i czy monar moze pomoc w opuszczeniu miejsca zamieszkania na stale?chodzi mi o ewentualne zakwaterowanie(po skonczeniu leczenia)w jakiejs placowce lub pomoc w znalezieniu miejsca dla siebie w nowym zyciu?
Posted: 11.02.2006, 12:23
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
bardzo często ludzie po ukończeniu terapii nie chcą wracać do miejsc, które im się kojarzą z ćpaniem.
przez okres terapii zawiązują nowe przyjaźnie, nowe znajomości, często wynajmują mieszkanie w okolicach ośrodka, wiedząc że mogą tam zawsze liczyć na wsparcie, podejmują naukę, pracę.
Posted: 11.02.2006, 13:16
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Oczywiście, że okresy leczenia w ośrodkach różnią się.Są ośrodki od 5 do 8 miesięczne terapie np. w Toruniu. Na tej stronie znajdziesz bez problemu w tematach opis ośrodków i długość prowadzenia w nich terapii. I moja z praktyki rada im szybciej tym lepiej. Powodzenia i wytrwałości. :wink:
Posted: 14.02.2006, 04:25
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Przede wszyskim ile czasu bierzesz to ścierwo ?
Jak daleko w to zabrnąłeś ?
Polecałbym jednak ośrodek długoterminowy. Z czasem człowiek dopasowuje się do rzeczywistości ośrodkowej i nawet nie wiem kiedy juz konczy leczenie.
Zawsze możesz ucieć na wyspy albo do RETO do Hiszpanii.
Posted: 14.02.2006, 16:36
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
luty 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.12.06
postów:
62
ja tez mialem problem miedzy innymi z szuwaksem bylem w osrodku w ktorym leczenie trwa 2 lata. Po ponad 15 miesiacach wyjechalem z niego jestem trzezwy mimo tego ze nie skonczylem leczenia i musze ci powiedziec ze poltora roku towcale nie jest tak dlugo mi zlecialo jak z bicza strzelil. Czas w osrodku jak sie wejdzie w jego rytm zycia leci jak opetany dochodzi nawet do takich momentow ze nie wie sie ktorego jest albo jaki jest dzien tygodnia (no chyba ze jest to sobota albo niedziela o tych dniach zawsze sie wie :) ) ale naprawde stary ja ci gwarantuje ze to wcale nie jest strasznie dlugo to tylko tak strasznie brzmii, a jezeli nie chcesz brac do czasu wyjazdu do osrodka powiedz swoim bioracym kolegom zeby spierdalali i problem masz z banii
Posted: 14.02.2006, 17:19
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
11.02.06
postów:
2
Dobra jest,w sumie to koniec tematu.wróciłem dzisiaj ze skierowaniem do tego ośrodka w którym byłem.