dostałam dziś pracę,od 16 lutego zaczynam!!!Po trzech latach "letargu"-byłam jak w śpiączce...czuje ,że się budzę..po mału ,małymi krokami do celu...chciałam się z wami podzielić tym ,bo to był udany dzień....inny od wszystkich do tej pory,zaczynam wierzyć ,że mozna wyjść z najgorszej sytuacji....pozdrowienia...
Posted: 04.02.2006, 19:31
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
[size=][color=red][b]Naprawde ciesze sie twoim szczesciem, Kotunka[/size].[/b][/color]
Posted: 04.02.2006, 19:53
**nieznany użytkownik**
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.02.06
postów:
8
Kotunka! Ty wiesz...
Posted: 04.02.2006, 22:28
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Toż to wspaniała wiadomość Kotunka. Przestaniesz być zależna i poprzez to coraz silniejsza. Powodzenia i bardzo się cieszę. Pozdrawiam, wielu sił i pogody ducha Ci życzę. :wink:
Posted: 04.02.2006, 23:49
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Hej Kontunko :) to wspaniała wiadomość ,życze Ci sił i sukcesów oby wszystk o dalej szło dobrze tak :) mam nadzieje,ze dalej bedzie Ci się ukłądać, jatrudniejszy pierwszy krok , potem wszystko wydaje sie jaśniejsze i łątwiejsze mimo,że z pozoru może wydawać się inaczej :) Dużo sił ,radości i takiej wiary w siebie i w przyszłość..
Duuużo radości i samych sukcesów jak i pięknych dobrych chwil :) powodzenia .
Posted: 05.02.2006, 20:26
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.05.09
postów:
59
wiedziałam ,że moge tu liczyć na dobre słowo...b.wam dziękuje za wsparcie i wiarę we mnie a przecież tak naprawde znamy sie tylko przez ten portal ...naprawdę jestescie kochani jest tu wyjątkowa atmosfera zwłaszcza dla ludzi,którzy szukaja zrozumienia czasem pocieszenia dziekuję wam z całego serca,ze jesteście...
Posted: 06.02.2006, 00:52
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Kotunko kochana, i tylko i aż przez portal :) . Dziś nie ma granic, net pomaga spotkać się odpowiednim ludziom w jednym miejscu i czasie... Metafizyka XXI wieku... Huh, ostatnio gadam jak jakaś nawiedzona wieszczka :wink:
Cieszę się razem z Tobą i troszkę zazdroszczę też :wink: Chciałabym mieć już jakąś fajną legalną pracę, a tu wszystko wchodzi mi na godziny zajęć :cry: Więc kochana, powodzenia i wszystkiego naj, naj naj!!!! :D
Posted: 06.02.2006, 23:17
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.07.06
postów:
26
[quote=KARO] Metafizyka XXI wieku...[/quote]
Podoba mi się :D
Kotunka ja Ci życzę dużo, dużo siły i samozaparcia żebyś mogła przed siebie iść :) Gratuluje pierwszego kroku, bo on zazwyczaj jest najtrudniejszy!
Pozdrawiam.
"Kto walczy z potworami, powinien się strzec, by walka nie uczyniła go jednym z nich. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć w ciebie."
Nietzsche Friedrich
Posted: 07.02.2006, 19:41
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
KOTUNKA- jak tam napisz bo już dwa dni nie piszesz co u Ciebie? A my tu Ci kibicujemy lepiej jak na olimpiadzie i trzymamy kciuki. Pozdrawiam. :wink:
:) U mnie kochani prawie jak przed olimpiadą...kochany Jozefaa...biegam ,robie badania,bo do pierwszego dnia w pracy zostało 9 dni.A praca ma największy plus zważywszy na maluszka ,że miesci się po drugiej str. ulicy mojego okna...mam pełne poparcie od str.tesciów jesli chodzi o te sprawę i deklaracja pilnowania wnuczka, co do ich syna ..krótko "nie ma tematu,udajemy ,że nic się nie dzieje",ja jednak tak nie myślę.Praca to mój....NIE... TO NASZ POCZĄTEK.....albo się weźmie za leczenie albo....on myśli ,że sprawa ucichła,bo skoro sie nie wyprowadzam to znów poddałam się .Ale to nie tak!!!Chcę szczęścia mojego i mojego dziecka czy się przyłączy!?nie wiem,ale on wie ..bedzie miał otwartą do nas drogę ,jesteśmy jego rodziną i kochamy go jednak musi spełnić jeden warunek i to chyba najwazniejszy w swoim zyciu...decyzję zostawię jemu juz niedługo, tylko zbuduje mocne fundamenty naszej nowej / 2 lub 3 osobowej rodziny/; nie takie jak za pierwszym razem..ufam,ze nam się uda Kochani jesteście..własnie czytam adresy stron wysłanych przez was w temacie Miłości do ludzi uzaleznionych..człowiek jak mysz szuka mniej drastycznych rozwiazań od odejścia choc logika podpowiada,że innego nie ma.. tak mają kobiety zwłaszcza te ślepo zakochane..mi klapeczki z oczu spadły jednakże miłość pozostała ...ona daje mi siłę żeby walczyć,co rano wstać ,zjeść śniadanie,uściskać pociechę plączącą się pod nogami,pomysleć ,że jeszcze nie wszystko stracone to on jest chory... wybieraj Kobieto! czy ten zwiazek ma byc chory jak On,czy zdrowy jak chcesz? Po takim cichym monologu zabieram sie za siebie i swoje zajęcia,ide z maluchem na spacer,próbuję zdać prawojazdy,i mam marzenia i plany na przyszłość o dziwo!!! nie znikają jak jeszcze nie dawno a to chyba dobry znak!!! pozdrawiam was moja rodzinko :) :wink:
Posted: 08.02.2006, 19:48
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
04.04.07
postów:
55
Miałam nadzieję,że sie kiedys wreszcie zdecydujesz :) Cieszę się,że się odwazyłaś.Powodzenia i wytrwałosci.Przyszłość przed Tobą,a to jak wypełnisz ten czas w dużej mierze zależy od Ciebie.Pozdrawiam.
Posted: 08.02.2006, 22:12
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
23.05.06
postów:
27
Miła Kotunko ja również ciesze się Twoimi, jak Ty to nazwałaś, "małymi kroczkami", ale tak na prawde to bardzo dużo...I chciałam jeszcze podziękować, bo to Wy dodajecie mi wiary w swoje mozliwości...Jak będę miała czym się "pochwalić", czy może cieszyć, to na pewno napisze. Ale też, między innymi, dzięki takim ludziom jak Wy podjełam decyzję o nie przerywaniu studiów i jutro składam prace magisterską, czekam na obronę...mam nadzieje że bedzie ok. Czekam tez na wyniki badań(hcv)i mam nadzieje że bedzie w porządku... :) Bo jak tu nie mieć nadziei jak się czyta takie posty!...Pozdrawiam. :)
Posted: 09.02.2006, 12:36
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Kotunko no prosze prosze, coraz wiecej lepszych wiadomości nam ślesz mamy się tu z czego cieszyć :D
Widzisz wszystko się układa i idzie spokojnie swoim torem ktory teraz Ty wytyczasz, masz prace oparcie w teściach śliczne i mądre malenstwo a i on się zmieni i w koncu podjemie decyzje (mam nadzieje,ze odpowiednią ;) )
My cieszymy się twoim szczesciem kochana i życzmy Ci jaknajlepiej ;)
Posted: 14.02.2006, 20:42
oceń:
domownik
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.04.11
postów:
35
Kotunka,fajnie.... :D
Milunia :wink:nie bój nic,co będzie to będzie,ja w każdym razie trzymam kcuiki za te wyniki!
Posted: 14.02.2006, 21:37
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Milunia!! - jesteś WIELKA. Przyłączam sie do Szczur Bura jeżeli chodzi o te wyniki, a że jestem wierzący to jeszcze bedę pamietał w modlitwie / mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko?/ Pozdrawiam i wielu sił Ci zyczę i wytrwałości jak i pogody ducha!-