<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:275
W tym miesiącu:5776
W tym roku:42540
Ogólnie:1941598

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
życie po wyjściu z ośrodka
  • Posted: 31.01.2006, 23:32
     
    Inka_S
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     styczeń 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.01.06
    postów:
    3
    Czy są tu osoby które po leczeniu w ośrodku nie powróciły do nałogu? jakie są szanse na to że osoba która kiedyś brała nie tknie więcej tego świństwa? wiem że wszystko zależy od własnych chęci silnej woli i stopnia uzależnienia.. ale jeśli możecie to opiszcie jak wy sobie z tym radziliście? Czy od razu po wyjściu z ośrodka wszystko wydawało się wam łatwe i do osiągnięcia? jak zmieniła się wasza psychika i podejście do życia?
    Pozdrawiam was serdecznie!:* i czekam na odpowiedzi...
  • Posted: 31.01.2006, 23:39
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    Inka
    zanim zaczniesz nowy temat warto poczytać na forum, może ktoś już taki lub podobny temat poruszył ?
    zajrzyj tutaj:
    [url]http://monar.org.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=221[/url] :wink:

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 01.02.2006, 20:07
     
    patka
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.02.06
    postów:
    1
    hej Inka!

    to co piszesz jest mi bardzo bliskie-ja byłam totalnie zagubiona i zdezorientowana-i co teraz ?życie na trzeźwo-Boże co to za życie-myślałam sobie ale tez nie chciałam ładować z powrotem do syfu z którego jakoś udało mi się wyjść dzięki monarowi-jednak w monarze nie można przesiedzieć całe życie -trzeba nauczyć się żyć od początku a choroba zawsze będzie przy Tobie-nie ma odwrotu =trzeba się rozwijać i mieć determinację aby zaakceptować chorobę i nie poddawać się jej dlatego polecam wszelkiego rodzaju grupy samopomocowe oraz terapię.
    pozdrawiam i życzę wytrwałości na nowej drodze życia:)))
  • Posted: 08.02.2006, 11:24
     
    strachu19
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.12.06
    postów:
    62
    [b][i][color=black][/color] tak jak mowisz jest to dosyc ciezka sprawa jetsem w domu piaty czy szosty dzien i ciezko mi jest sie przyzwyczaic do zycia w miescie po 15 miesiacach spedzonych w osrodku no ale moj Tata z Mama mnie wpieraja i narazie jest dobrze. jednak zetkniecie sie z zyciem na zewnatrz to jest gruba akcja mam nadzieje ze jeszcze niedlugo zajmnie mi przyzwyczajanie sie do otoczenia.[/i][/b]
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski