Czy są tu osoby które po leczeniu w ośrodku nie powróciły do nałogu? jakie są szanse na to że osoba która kiedyś brała nie tknie więcej tego świństwa? wiem że wszystko zależy od własnych chęci silnej woli i stopnia uzależnienia.. ale jeśli możecie to opiszcie jak wy sobie z tym radziliście? Czy od razu po wyjściu z ośrodka wszystko wydawało się wam łatwe i do osiągnięcia? jak zmieniła się wasza psychika i podejście do życia?
Pozdrawiam was serdecznie!:* i czekam na odpowiedzi...
Posted: 31.01.2006, 23:39
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
Inka
zanim zaczniesz nowy temat warto poczytać na forum, może ktoś już taki lub podobny temat poruszył ?
zajrzyj tutaj:
[url]http://monar.org.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=221[/url] :wink:
Posted: 01.02.2006, 20:07
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
01.02.06
postów:
1
hej Inka!
to co piszesz jest mi bardzo bliskie-ja byłam totalnie zagubiona i zdezorientowana-i co teraz ?życie na trzeźwo-Boże co to za życie-myślałam sobie ale tez nie chciałam ładować z powrotem do syfu z którego jakoś udało mi się wyjść dzięki monarowi-jednak w monarze nie można przesiedzieć całe życie -trzeba nauczyć się żyć od początku a choroba zawsze będzie przy Tobie-nie ma odwrotu =trzeba się rozwijać i mieć determinację aby zaakceptować chorobę i nie poddawać się jej dlatego polecam wszelkiego rodzaju grupy samopomocowe oraz terapię.
pozdrawiam i życzę wytrwałości na nowej drodze życia:)))
Posted: 08.02.2006, 11:24
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
luty 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.12.06
postów:
62
[b][i][color=black][/color] tak jak mowisz jest to dosyc ciezka sprawa jetsem w domu piaty czy szosty dzien i ciezko mi jest sie przyzwyczaic do zycia w miescie po 15 miesiacach spedzonych w osrodku no ale moj Tata z Mama mnie wpieraja i narazie jest dobrze. jednak zetkniecie sie z zyciem na zewnatrz to jest gruba akcja mam nadzieje ze jeszcze niedlugo zajmnie mi przyzwyczajanie sie do otoczenia.[/i][/b]