[quote=white_girl]Tak bardzo bym chciała przemycić chociaż tę przyjażń z tego całego narkomańskiego świata. Tylko tyle chcę zatrzymać ze starego życia[/quote] Ja tu czegoś nie rozumiem: Zerwanie z nałogiem to nie tylko "nie ćpanie", ale też zostawienie raz na zawsze tego całego bagna, więc po co chcesz zatrzymać coś ze starego świata?? Trochę mi się to gryzie. Swoją drogą, co z was za przyjaciółki?? Nie dość, że każda z was sama się wyniszcza, to jeszcze pozwala na to tej drugiej, podobno najbliższej osobie. Cała ta sytuacja to jak dla mnie nie tyle przyjaźń, co jakiś dziwny układ, "bo nie chcę być sama". Ok, rozumiem to, człowiek to stworzenie stadne. Jeśli jednak się mylę, i wasza znajomość jest faktycznie prawdziwą przyjaźnią, to powinna przetrwać, czy obydwie rozwiedziecie się z fetą, jedna z was albo też żadna. Możliwe, choć jak dla mnie to na dzień dzisiejszy mało prawdopodobne. Taki lajf. Takie rzeczy to tylko w Erze.
