Mam do Was takie pytanie na które pewnie sama powinnam sobie odpowiedzieć niemniej jednak ciekawa jestem waszych opinii. Otóż jak pewnie już wiecie mój chłopak był w ośrodku noi do dziś dnia sobie tam siedział minęły 4 miesiące jego pobytu, wychwalał ośrodek i terapeutów w ogóle wszystkich ogólnie było mu tam dobrze i nic nie wskazywało, że stamtąd wyjdzie. A jednak dziś wyszedł nawet moje słowa, że jak nie ukończy tego leczenia to z nami koniec go nie przekonały. Po prostu uparł się i wyszedł z jakimś kolegą. Co powinnam teraz zrobić odejść czy być przy nim w tej syzyfowej pracy???
:(
ewe
Posted: 24.01.2006, 13:03
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Decyzję musisz podjąć sama, bo zaważy ona w znacznym stopniu na Twoim życiu. Życie Ci abyś dobrze wybrała.
A teraz to co myśle:
[quote:1b092c1967]nawet moje słowa, że jak nie ukończy tego leczenia to z nami koniec go nie przekonały[/quote]
Nakręcił się na ćpanie i nie myśli racjonalnie. Pewnie przed ośrodkiem przeżyłaś swoiste piekło. Sądzę, że teraz lepiej nie będzie. Jest pewien schemat - poziom degradacji i uzależnienie, mimo iż przed ośrodkiem np. ja dochodziłem przez 5 lat. Po wyjściu wystarczyły mi 2 miesiące. A nawet jeśli nie będzie początkowo ćpał (choć po tym co zrobił dam sobie coś uciąć, że tak nie będzie) to znów zacznie bo nie ukończył leczenia. Wiesz ostatnio zdobyłem się na wysiłem przeczytać text Marka Kotańskiego (po jego lekturze nabrałem do niego ogromnego szacunku i podziwu) i wiedz, ze 4 miesiące to jest nic dla jego leczenia. Sam okres "wstępny" w monarze - nowicjat powinien trwac 3 miesiące.
To tyle na razie ode mnie...
Posted: 24.01.2006, 13:31
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
28.01.06
postów:
11
Trwać? W imię czego? Całego życia w stresie i płaczu? Czy wiesz jak to jest życ normalnie bez stresu, bólu i płaczu?Pewnie juz zapomniałaś...To jest Jego życie!!!Możesz tylko pomóc jak bedzie się leczył. Bądź konsekwentna w swojej decyzji. Niestety nie liczysz sie Ty i Twoje łzy, prośby i błagania. Jemu nawet powieka nie drgnie kiedy pewnie będzie mówił, ze Cie kocha! Znajdź jakąś grupę wsparcia to będzie łatwiej. Nie jest łatwo uwolnic sie od poczucia, że musimy trwać przy chorym . Nie!!!Nie jest łatwo zostawic takiego człowieka, o nie!!! Też wiele razy go straszyłam, ze go zostawie, odejdę...Az w końcu to zrobiłam i wyobraź sobie, ze nawet nie zauważył, że nas nie ma... Teraz czuje spokój, nie płaczę, licze tylko na siebie, nie mam bólu żołądka kiedy on przychodził...Można...od tamtego czasu mineły 3 lata...
Pozdrawiam
Aneta
Posted: 24.01.2006, 14:50
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Przyszła na niego pierwsza zniżka i się poddał. Oczywiście, że zrobisz to, co Ty będziesz uważała za słuszne. Ja wiem jedno jak zmienisz zdanie i będziesz z nim mimo, że nie ukończył leczenia, to tym samym przyłożysz przysłowiową rękę do waszego piekła a unicestwiania jego. Nie łudź się, napewno prędzej czy później będzie brać, bo po to opuścił ośrodek! Chce ćpać i to się dla niego teraz tylko liczy! Będzie napewno oczerniał wszystkich i wszystko co tam w ośrodku się działo, albo może powie że te 4 m-ce już mu wystarczą żeby niebrać. Taka jest to choroba zakłamania. Twarda miłość w trakcie leczenia, albo odejście i danie sobie spokoju z nim jeżeli nie dostosuje się do Twoich warunków. Nie ma innego wyjścia, może uda się do następnego Ośrodka jak go zostawisz, bo wielu tak robi, że w którymś tam z kolei ośrodku załapują i zaczynają się leczyć. Ale czy Ty musisz z nim to przeżywać? Nie jesteś jego żoną, czy napewno Twoja miłość do niego jest tak silna aby to przetrzymać. U mojego syna po 4-5 miesiącach pobytu w ośrodku zerwała się samoistnie znajomość z dziewczyną. On mówił, że psuła jemu ta znajomość komfort leczenia ona też trochę z nim paliła,/ leczy się zresztą u psychatry bo rodzice uważali, że ona jest tak słaba psychicznie że nawet indywidualny tok nauczania miała w szkole, a nie że jest to od prochów/. Naprawdę ciężkie jest życie z osobą uzależnioną jak nie leczy się ta osoba. Całe zycie przed Tobą!!! :?:
Posted: 24.01.2006, 15:05
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
proszę stempel
Nemexin, Nalorex, Naltrexon etc. Nie są dopuszczone do sprzedarzy w polsce. Idziesz do psyhiatry po recepte. Następnie do Niemiec - ja jeżdże do Zgorzelca. Realizujesz te recepte po niemieckiej stronie. Akceptuja je tam i niestety ale za fiolke ok 30 tabletek - 130 euro.
Musi byc wolny od opiatów zeby je mógł brać !!!! Mozna nawet umrzec, bo wywołuje objawy abstynencji.
Jesli jest odtruty (6-7 dni od hery, bunandolu, methadonu etc.) i jesli je bieze co 1-3 dni, lepiej codziennie. To gdy zacpa heroine nie odczuje przyjemności, w sumie to nic nie poczuje, A poza tym Blokery nasycają receptory opoidowe. Ja nie czuje pragnienia brania. Owszem jest chęć i pojawiają się myśli o opiatach. Ale nie ma tej strasznej checi i musu. Poza tym raz na blokerach przycpalem heroine i nic mi nie dala. Stracilem tylko 30 pln. I mam ta świadomość, że to pieniadze wyrzucone w błoto.
Rada jak dojdzie do tego że On bedzie je brał. To zrób tak jak ja powiedziałem mamie. Pilnuj żeby je połykał, patrz czy nie oszukuje. Pilnuj żeby jego organizm był nimi nasycony. Dlaczego ? Znam 2 przypadki gdzie ktoś wcześniej sobie założył - od PN nie biore blokerów, a w PIA sobie przyćpam. To chyba wszystko....
Jekieś pytania ? :)
Posted: 24.01.2006, 15:24
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Raptus, jak zwykle cały raptus. A co to daje, że blokuje i nie bierze w tym czasie. Czy na tym polega leczenie??? To głowa jest chora a nie dupa. I to trzeba zmieniać. Swoje poglądy, swoje całe życie fizyczne jak i psychiczne jeżeli chce się być naprawdę trzeźwym a nie suchym i wtedy można coś dać tej drugiej kochanej osobie. Bo suchość to tylko nie ćpanie a jego postępowanie i tak stale kręci się wokół prochów i diabeł z nim wytrzyma bo normalny zdrowy człowiek napewno NIE!!! I co do cholery ona ma jeszcze go pilnować, albo mamusia. Brać dupę w troki i zacząć być odpowiedzialnym za swoje życie. To ci numer!! STEMPELKU pamiętaj, niech tylko nie zapomni wziąć blokiera bo wtedy ty będziesz miała PIEKŁO!!!! Acha i jeszcze zarabiaj na te blokiery dla swojego kochasia bo krzywdę ci może zrobić jak ci kasy zabraknie, albo dilerką zarób. Kurde ale tym razem to RAPTUS dałeś dupy na całego. Nic ci nasze wypowiedzi nie dały RAPTUS stale stoisz w miejscu czyli się cofasz jak ruski czołg /kurde/. Wstyd .
Posted: 24.01.2006, 15:46
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
23.05.06
postów:
27
Moim skromnym zdaniem trwanie przy takim facecie na ten moment niczego nie załatwi. Mam wrażenie,że to Twój facet dokonał już wyboru.To strasznie przykre. Odejście- to jakaś odmiana dla Niego też, bo może przyjść moment że postawi sobie pytanie(nawet po długim czasie): "Dlaczego odeszła? "I może nie wiele, ale choć troche, poczuje w tym swojej winy, a w konsekwencji podejmie nastepne kroki ku lepszemu...Ale kiedy zostaniesz podejrzewam, że nie zada sobie pytania:"Dlaczego została?"...a gdyby tak było, to sam znajdzie odpowiedz utwierdzajaca Go w przekonaniu,że "nie jest ze mną żle"...I bedzie robił dalej to co robi...Mnie zabrakło odpowiedzialności za własne słowa i konsekwencji pare lat temu, mówiłam, przysiegałam ,że odejde...a zostałam. To był błąd, bo pózniej jest już trudniej odejść, jesli nic sie nie zmienia,a teraz już zupełnie...co nie oznacza, że o tym nie myśle...Powodzenia. :)
Posted: 24.01.2006, 16:05
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
jozefaa nie lubisz mnie, co ??
Po pierwsze to odpisałem tylko na pytanie stempelki, które wysłała mi na priva. Pytała się o blokery więc napisałem wszystko co wiem, bo widać, że "stara sie chwycic brzy...
Wiesz co kolego nie chce mi się odpisywać na twoją agresję.
Nie masz racji i zanim napiszesz mi kolejny taki post to wpierw może ty wystawisz dupe na całego gdy zobaczysz lufe ruskiego czołgu, Może to rozładuje emocje gdy ten czołg w adekwatnym do sytuacji momencie wypali z rury...
Posted: 24.01.2006, 16:55
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Raptus mylisz się, właśnie że Cię lubię i to sam się dziwię, że tak bardzo. Chyba dlatego tak się dzieje bo jesteś szczery. Źle odczytujesz moje intencje. Zobacz jak Ty z tym ruskim czołgiem się odegrałeś, jesteś model. A gdzie ty tam widzisz agresję? Porównanie cofania z ruskim czołgiem, coś pomyliłeś z agresją. A to, że dostałeś trochę reprymendy ode mnie za takie pisanie to dlatego, ze piszesz na forum jak się okazało odpowiedz na priva. A ja to jestem Kaszpirowski czy jak on tam się zwał jasnowidz jakiś żebym wiedział, że odpowiadasz na forum na priv. A tak między Bogiem a prawdą to czy nie mam racji? Zwalać na mamusię żeby starego chłopa pilnowała z czysto egoistycznych powodów i lenistwa. Tobie jest tak ok a Twojej mamie?? Myślałeś kiedyś o tym jak Ona to przeżywa? Ja jestem ojcem i przeżywałem bardzo upadki mojego syna a widze we własnym domu jak moja żona a i matka naszego syna to przeżywła i nadal stale przeżywa, stale się boi, że coś jednak może się znowu stać niedobrego. Nie żal Ci Jej? :wink:
[color=indigo]Stempelku jak Ty takich metod poszukujesz, to nie wiem dokąd zabrniesz?[/color]
Posted: 24.01.2006, 17:11
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Jezuu, jozefaa ;)
Odpowiedz dałem na forum, bo możę inni też chcą wiedzieć coś na ten temat. A co do mojej Mamy, to rozumiem że jestes pełen empatii co do niej. Ale na miłość boską nie mieszaj moich bliskich do tego. Nie znasz całej sytuacji. Powiedziałem jej aby mnie pilnowała, bo juz nie chce. A z doświadczenia wiem, że odbija mi czasami i nie kontroluje tego - WREDNE CHOROBA. I uprzejmie cie prosze, kłerwa jego mać nie krytykuj moich stosunków z moją Mamą - nie znasz wszytkich faktów (podobnie jak z blokerami). A to czy mi jej żal czy nie to bez komentarza. A jak chcesz coś więcej wiedzieć o moim stosunku do Mamy to poczytaj sobie w moich blogach. I jeszcze jedno. Odnośnie tego ruskiego czołgu z rurą ;)
[quote:a2f4fc9d9d]Zobacz jak Ty z tym ruskim czołgiem się odegrałeś, jesteś model.[/quote]
Wklep w słowniku wyr. obcych raptus, bo sam sobie nie wymyśliłem tej ksywki
Posted: 24.01.2006, 18:32
oceń:
monarowiec
zarejestrowany:
wrzesień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.11.06
postów:
110
Dziękuję za Wasze wypowiedzi bardzo mi pomogły, a jeśli chodzi o bloker to chodziło mi o to aby równocześnie brać bloker i chodzić na terpię ale myślę, że efekt pewnie byłby znikomy bo ciężko się leczyć w starym otoczeniu i warunkach. :(
ewe
Posted: 24.01.2006, 18:35
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
jeżeli ma to mieć sens to tylko bloker i terapia
3m sie ;)
Posted: 24.01.2006, 18:44
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
[quote=jozefaa]A co to daje, że blokuje i nie bierze w tym czasie. Czy na tym polega leczenie??? To głowa jest chora a nie dupa. I to trzeba zmieniać.[/quote] W wypadku, kiedy czujemy jeszcze fizyczne objawy głodu chora jest i głowa i dupa :wink: Na głowę terapia, a na dupę blokery, bo kiedy dupa nie boli, głowie łatwej zdrowieć :wink:
Posted: 24.01.2006, 19:21
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Normalnie coraz bardziej Was uwielbiam. Tyle sie ostatnio uśmiałem. A chyba najlepszy był cytat Bruncia- o tym strachu i gościu w zabroi.....to było wręcz niesamowite!!!. Muszę uważać, żeby nie uzależnić sie od Was. :wink:
Posted: 25.01.2006, 20:38
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.05.09
postów:
59
kochany Stempelku...ja cały czas pracuje nad tym ,aby mój facet tam trafił,ale póki co żyje w piekle i nawiązujac do sławitnej"dupy" w tym temacie(też czytałam z usmiechem rozmowę Jozefaa z Raptusem;słodkie z was chłopy) ogień czuje na swojej D.... dzień w dzień;boli mnie nie jego . Nigdy na twoim miejscu drugi raz na to piekło bym sie nie zdecydowała;albo wraca i walczy ze swoją chorobą albo nie ma ciebie;ja własnie rozważam możliwość zamieszkania w domu samotnej matki ,bo nie mam dokąd iść,rodzina odmawia mi pomocy; zrobie to, bo to jedyne wyjscie z piekła.Ty nie masz jeszcze takich dylematów ratuj swoje zycie,bo on swoje musi SAM uratować ty mu nie pomożesz bedąc z nim ...wiem co mówię i bardzo szkoda ,że musze wiedzieć taki rzeczy...całusy trzym sie tego co postanowiłaś, ten warunek o odejściu to twoja przepustka do szczęścia w zyciu a ono jest najważniejsze,wszyscy jego pragną ... pozdrawiam....