Jak wygląda moje życie na trzeźwo? Czy żyje się mi lepiej?
Posted: 29.01.2006, 17:58
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
Margaret.
Chodzi mi o to aby nie pchać się w łapy nałogu spowrotem.
I niestety ale przez długi okres czasu trzeba sie trzymac z dala od takich osób. Jasne, że są sytuacje w których trzeba się skonfontowac z narkotykami. Ale czy trzeba wyuchodzić im na przeciw ???
Narkomanie można zaleczyć, ale narkomanem zostaje się do końca. Ma to nawet uwarunkowania biologiczne !!!!
I trzeba pamiętać kim się jest.
Posted: 29.01.2006, 18:19
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
marzec 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
15.12.06
postów:
67
Dokładnie Raptus. Trzeba pamiętać kim się jest. Ja jestem trzeźwą narkomanką. I nie ma innej opcji. Niezależnie od sytuacji, uwarunkowań, problemów, słabszych dni, ludzi, których spotykam... Jestem TRZEŹWA :)
Posted: 29.01.2006, 18:23
oceń:
neofita
zarejestrowany:
grudzień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.11.06
postów:
177
a ja NIE..... :)
Posted: 29.01.2006, 18:42
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
marzec 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
15.12.06
postów:
67
I stąd pewnie różnice w naszym podejściu do życia...
Posted: 30.01.2006, 19:52
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
[color=red]Dokładnie Raptus. Trzeba pamiętać kim się jest. Ja jestem trzeźwą narkomanką. I nie ma innej opcji. Niezależnie od sytuacji, uwarunkowań, problemów, słabszych dni, ludzi, których spotykam... Jestem TRZEŹWA [/color]
Jesteś WIELKA!!! Margaret!! To jest podejście do życia, aż się serce raduje. Powodzenia i pogody ducha. :wink: