Słuchaj, zeby wyjść z ćpania trzeba naprawde chcieć. I to nie dlatego, bo mama, szkola etc. Gdy rozum mówi nie, a serce się domaga, nie ma szans na powodzenie !! Jednak jesli na prawde chcesz to dasz rade. Naucz sie wychwytywac sygnały ktore sa zapowiedzia nawrotu. Zapobiegaj nim zanim sie pojawia, znajdź sobie tz. "zdrowe narkotyki" . I chyba najwazniejsze - pamietaj, ze jestes narkomanką !!
Taka prawda :(
A co do grup. To ich sporą część stanowią ludzie, którzy robią to np., jak napisałaś wcześniej - dla świętego spokoju. Mają w dupie co ktos cos mowi. Jak mozna otworzyc sie przed kims takim ?
ale to tylko zdanie cpuna...
Posted: 17.01.2006, 15:43
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.12
postów:
138
Hm, wiesz White. Tu chyba nie chodzi o to żebyś powiedziała że "oki, dzięki, już nie marudzę, macie rację". Pewnie racja zawsze jest trochę inna w zależności od osoby. I czasami dobrze sobie pomardzuić; ja na przykład wtedy dochodze do najbardziej odkrywczych wniosków a propos mnie i motywacji moich działań no :)
Posted: 17.01.2006, 19:06
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.09.06
postów:
9
Tak tak pomarudzić ale żeby jeszcze każdy przy marudzeniu dochodził od odkrywczych wniosków...pozatym White tak jak napisał Raptus musisz chceć cała sobą i musisz przygotowac sie an walkę...ale nie rezygnuj z tego i nie rób tego tylko dla świetego spokoju..znajdż maksimum motywacji!! a przemianę sama dstrzezesz jestem tego pewna :) trzymam kciuki za Ciebie !!!
...Morze jest ogromnym stworzeniem, po którego powierzchni żeglują, niczym robaki na kawałku drewna, stworzenia słabe..
Posted: 17.01.2006, 19:15
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.12
postów:
138
No wiesz Hild, do marudzenia zakończonego pozytywnymi wnioskami trzeba jeszcze takiej osoby jak Ty, od której by sie dostało po głowie :)