<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:262
W tym miesiącu:5763
W tym roku:42527
Ogólnie:1941585

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Do dołu
Mayday, Mayday...
  • Posted: 05.01.2006, 23:58
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Co mam robić, co myśleć, gdy już straciłem nadzieję ?! Zabić się ?? Brakuje mi odwagi do tego. I dawno bym to juz zrobil, ale bardziej niz strach powstrzymuje mnie myśl, że moi bliscy będą żyli z piętnem mojej śmierci. A może nawet "umrą wraz ze mną" gdyż dla niektórych jestem sensem ich życia. Próbowałem już wszystkiego. Teraz biore blokery, co wyklucza branie heroiny. Ale są inne dragi i alko, z których korzystam. Do ośrodka nie chce wracać. Skończyłem dwa i ćpam dalej. Szarpie się między normalnym życiem, a dragami. Już tyle czasu minęło. Mam już dość. Jestem zmęczony. Wokół mnie umierają ludzie, coraz więcej i częściej. Pomocy...
  • Posted: 06.01.2006, 00:33
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    wiesz co, zajrzyj tutaj: [url]http://www.monar.krakow.pl/ctn/dgwan.htm[/url]
    to jest strona dość nietypowego ośrodka, myslę że mógłbyś przynajmniej zapoznać się z ofertą, nic cię to nie kosztuje :)

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 06.01.2006, 01:13
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    Żyj dla swoich bliskich, ratuj się jak możesz!!! Szukaj jakiejś alternatywy, kogoś, czegoś co może Ci pomóc. Nie trać nadziei. Wiem, że łatwo tak powiedzieć, ale rób wszystko co w Twojej mocy!!!
    Popróbuj może niekonwencjonalnych metod leczenia...
    Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia. Najważniejsze, że nie jesteś sam!!
  • Posted: 06.01.2006, 11:10
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Walcz Raptus. Walcz dla siebie!!!! Nie poddawaj się... Samobój to nie jest rozwiązanie. Jesteś z Wrocka, to może skontaktuj się ze Zbyszkiem Tomczakiem. On prowadzi grupę. Nie musiałbyś iść do ośrodka. Może warto spróbować. Jakby co, napiszę ci phone do niego 0 605 61 98 48. Pozdrawiam cieplutko.
    Baśka


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 06.01.2006, 16:03
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Raptus dobrze,że rozsądnie myślisz że byś najbardziej zranił bliskich to jest pewne. Całe szczęście, że nie jesteś samolubem i że kochach swoich bliskich tak jak Oni bardzo Ciebie kochają. To by ich napewno zabiło. Raptus u syna w ośrodku jest dużo osób takich, którzy już 4 czy 5 ośrodek kończą i wreszcie do nich dotarło co mają robić aby wyjść wreszcie z tego gówna. Moim zdaniem nie powinienieś już rezygnować z ośrodka, chociaż masz już dość. To może właśnie teraz będzie ten właściwy moment i właściwy osrodek. Napewno wiesz że sam sobie nie poradzisz jak i ja to wiem, że nigdy sam bym z tego nie wyszedł. Byłem na tej stronie którą Admin podał. Nawet nie wiedziałem, że takie ośrodki istnieją, znowu czegoś fajnego sie dowiedziałem. Nie załamuj się i działaj zobaczysz, że będzie dobrze. Wreszcie i dla Ciebie słoneczko zaświeci. Uwierz w siebie, wiara czyni cuda. Nie można się załamywać!!! Wierzę, że Ci się w końcu napewno uda. Nr tel do Zapowiednika może tam przedzwoń pogadaj 058-5882545 Powodzenia!! Bierz się w garść.
  • Posted: 06.01.2006, 17:02
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Niestety Adminie nie pojade na pewno do Krakowa. To prawie tak jakbym leczył się w moim mieście. Już to przerabiałem. Poza tym byłem w ośrodku o takim samym programie. Później wróciłem tam na nawrotówke. Wpierw 18 miesiecy, a na nawrotówce 6 :(
    Nie wierze, że kolejny ośrodek pomoże mi w czymkolwiek. To czego miałem się nauczyć już się nauczyłem. Zresztą jestem zmęczony tymi ośrodkami.
    Problem zaczyna się dopiero na zewnatrz, po ośrodku.

    [size=huge][color=darkblue][b]Może podsuniecie mi swoje pomysły na wyczołganie się spod tego słonia !!!![/b][/color][/size]
  • Posted: 06.01.2006, 18:22
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    no cóż, trudno :(

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 06.01.2006, 18:43
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Wiem, przyczepiłam się do tego Nepalu, ale taki wyjazd w jakieś odległe miejsce (nie koniecznie akurat to;)) z jakąś bliską osobą uspokaja, daje czas na przemyślenia, często pozwala coś zmienić i poukładać. Sprawdzone, działa:)



  • Posted: 06.01.2006, 18:54
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Dobry pomysł. Ale Nepal ????? Z doświadczenia wiem, że wyjazd za granicę (dalej niż do Niemiec, bo z wrocka mam 300 km do Berlina) sprawia, że czuje się tak jakby problem nie istniał. Po prostu zapominam o tym, że chce mi się ćpać. Może przychodzą Ci do głowy inne pomysły ??
  • Posted: 06.01.2006, 19:05
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Nie no, Berlina to nie polecam zdecydowanie;) Kiedyś mając prawie 9 godz wolnego w Berlinie na wycieczce szkolnej poszłyśmy z kumpelą na spacerek na Ku'damm i... No, nieważne, fotki mam z tego:/ To wcale nie musi być gdzieś za granicą. Ja schowałam się kiedyś na 2 tygodnie w Zalesiu pod Pacanowem:)) Uciekłam ze znajomymi, dom co pół kilometra, naokoło pola, tylko my, dom, komputer, sterta płyt z filmami, rzeka, jakaś nawiedzona chata niedaleko, ogromne przestrzenie i totalny brak kłopotów i zmartwień. Nie sądziłam, że takie miejsca jeszcze istnieją. Ech, podróż w czasie, łza się w oku kręci;) Ja, zwierzę miejskie w takim miejscu, nie do pomyślenia, a jednak z braku lepszej alternatywy pojechałam z nimi, kolo 5 dnia nawet zebrałam się do kupy, 6 przestałam bluzgać na brak zasięgu w telefonie i dalej to już poszło:)



  • Posted: 06.01.2006, 19:09
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    zastanawiam się Karo jakimi kryteriami się kierujesz polecając Nepal a odradzając Berlin.
    w Nepalu łatwiej o narkotyki niż w Berlinie na dworcu ZOO :)

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 06.01.2006, 19:18
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Właśnie zdałem sobie sprawe, ze wszedzie gdzie pojade moge zaczac cpac. Dla chcacego nic trudnego. ALE dlaczego ja się tego boje ???????
    Przecież skończyłem 2 ośrodki. Mam całą teorię. A poza krajem jest mi duzo łatwiej. A do tego mam Nemexin, który niweluje pragnienie. Więc po co ja sie boje ???????
    DAM RADE !!!! TO TYLKO FORMALNOŚĆ, MOŻE.
  • Posted: 06.01.2006, 19:42
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Mariusz, znowu łapiesz mnie za słówka, nie ładnie. Nepal wziął się z ironicznego posta na pytanie (któreś z koleii) breek o detoxach, i nigdzie nie napisałam przecież, żeby Raptus tam jechał. Znam trochę historię, kulturę i geografię tego kraju, liczyłam (przy breek) na jakiś inteligentny komentarz, a tutaj był to jedynie przykład wyjazdu daleko od domu, kapishi? Taki odnośnik, mały żarcik. Myślałam, że mogę sobie na niego pozwolić, chyba jednak myliłam się;)



  • Posted: 07.01.2006, 00:40
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    O i takie to mayday! Chcę aby mnie ratowano, albo.... sam nie wiem po co ten temat. Tak ogólnie to już ostatnio się tu trochę gubię, albo źle rozumuję, albo nie nadążam za tokiem myślenia. Coś mi tu nie gra. No cóż możę się mylę, ale mam odczucia, że co niektórzy piszą aby pisać ..... a zresztą nieważne. icon_evil
  • Posted: 07.01.2006, 10:02
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Miałem cichą nadzieję, że ktoś mi podsunie pomysł którego nie znam. Chciałem aby ktoś mi powiedział coś czego nie wiem. Tak się jednak nie stało. Jozefaa, choroba odsłoniła przede mną nowe oblicza smutku, samotności i niezrozumienia. A temat ten można nazwać moim wyciem do księżyca w oczekiwaniu sam nie wiem na co !!!!!
    Teraz czuje sie tym bardziej paskudnie, że dopiero wstalem. I zawsze "poranki" nie nastrajają mnie pozytywnie. A poza tym dziś, są pierwsze godziny pierwszego dnia mojej całkowitej abstynencji. Próba kolejna....

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski