<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:254
W tym miesiącu:5755
W tym roku:42519
Ogólnie:1941577

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 [+1]

Do dołu
chyba mam problem z narkotykami ale boję się pójść do Monaru
  • Posted: 23.12.2005, 21:32
     
    edi1987
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.12.05
    postów:
    6
    [b]siemanko
    Mysle zeby pujsc do monaru bo chyba mam problem. Od dłuzszego czasu wciagam co tydzien i w ciagu tygodnia z 3 razy zapale. Ciagle sobie mowie ze musze skonczyc ale nie moge. Niewiem co mam zrobic bo przez to wszystko mi sie jeb.....ie, w szkole, domu, z dziewczyna. Niechce isc do monaru bo jak ktos sie dowie to bede mial lipe. Niewiem co mam robic.[/b]
  • Posted: 23.12.2005, 21:53
     
    stempel
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.11.06
    postów:
    110
    Myślę, że lipe to dopiero będziesz miał jak o tym nikomu nie powiesz. Im dłużej będziesz ukrywał ten fakt tym bardziej będziesz brnął dalej a potem to już z górki więc chyba warto z kimś porozmawiać na ten temat.
  • Posted: 23.12.2005, 22:04
     
    edi1987
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.12.05
    postów:
    6
    ale nie wiem jak to bedzie wygladało jak pujde o pomoc do monaru czy bedzie to anonimowe
  • Posted: 23.12.2005, 22:13
     
    stempel
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.11.06
    postów:
    110
    Na pierwszą rozmowę jak pójdziesz to nikt Cię z dowodu nie bedzie legitymował. Ale naprawde nie czekaj tylko idź bo warto. Tam powinni Ci doradzić i dobra rada nie kłam i mów prawdę bo inaczej nic z tego nie będzie.
  • Posted: 23.12.2005, 22:18
     
    edi1987
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.12.05
    postów:
    6
    byles kiedys w takim osrodku ??
  • Posted: 23.12.2005, 22:19
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Edi 1987 tak jak Stempel Ci napisała jak nie udasz się do poradni leczenia uzależnień to dopiero będziesz miał lipę. Im dłużej będziesz zwlekał, tym większe będą Twoje problemy. Ze szkoły w końcu wylecisz, w domu będzie piekło, a po dziewczynie pozostaną tylko wspomnienia. I tak będziesz się staczał po równi pochyłej aż spadnież w dół z którego naprawdę będzie Ci trudno wyjść. Twoja sprawa, ale wtedy ci o których Ty teraz mówisz że jak się dowiedzą że poszedłeś po poradę do monaru to będziesz miał lipę nawet na ciebie nie spojrzą. Wiesz jest takie powiedzenia, że kadży kończy prędzej czy później brać czy pić ale tylko niektórym jest to dane za życia inni kończą dopiero po śmierci. Przemyśl to puki jeszcze możesz [b]ŻYCIE[/b] czy [b]ŚMIERĆ.[/b] Życzę Ci abyś podjął prawidłową decyzję, po której te trzy punkty które wymieniłeś czyli szkoła, dom i dziewczyna będą mocną, radosną stroną Twojego życia- powodzenia.
  • Posted: 23.12.2005, 22:23
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Nie za bardzo pamiętam pierwszą wizytę, ale to nic strasznego. Serio :) Zapytają się Ciebie jak masz na imię, bo jakoś do Ciebie muszą się zwracać. Potem co bierzesz i takie tam. A tak poza to żadne Twoje dane nie mają prawa wyjść poza poradnie. To się nazywa etyka zawodowa :D Więc nie wynajduj sobie sztucznych powodów do nie pójścia tam i migiem po świętach stawiaj się w poradni. Pozdro i wesołych świąt.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 23.12.2005, 22:28
     
    edi1987
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.12.05
    postów:
    6
    dzieki
    wiem ze tak bedzie ale ja ciagle mowie ze to ostatni raz. ale jak wyjde na ulice albo jak pujde do szkoly to co chwile sie ktos pyta czy cos robie.
  • Posted: 24.12.2005, 12:29
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Jezeli sam widzisz ,ze nie dajesz rady,że wszystko sie psuje to chyba wiesz już co robic, to Twoje życie i co z tego jeśli ktoś się dowie.. nikt za Ciebie nie bedzie Ci układał życia ani nie pomoże w szkole domu i tak dalej.. widizsz dużo ludzi nie swojego problemu Ty tak to już ogromny skuces.. idz do poradni tam Ci pomogą i nie bój się bo teraz mozesz wybrać albo ..
    1.by było lepiej
    2.by było gorzej..
    życie lub śmierc .
    Życze Ci sił i powodzenia.. mam nadzieje,że wiesz który punkcik wybrać.
    Pozdrawiam.
  • Posted: 25.12.2005, 08:46
     
    breek
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.01.06
    postów:
    70
    [quote=edi1987]dzieki
    wiem ze tak bedzie ale ja ciagle mowie ze to ostatni raz. ale jak wyjde na ulic e albo jak pujde do szkoly to co chwile sie ktos pyta czy cos robie.[/quote] Ja mam wrazenie edi1987, ze ty wcale nie chcesz sie tam udac... Nie rob sobie sztucznych problemow, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi. Walcz o swoje zycie a o opinie innych zatroszczysz sie jak juz staniesz na nogi:)
  • Posted: 25.12.2005, 21:47
     
    madagaskar
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.08.07
    postów:
    10
    Nie udawajmy mądrzejszych, niż jesteśmy i nie wyciągajmy wniosków z księżyca. Ja myślę, że gość jednak chce coś ze sobą zrobić, skoro wogóle chciało mu się tego posta napisać. A czy jest tu ktoś kogo ani trochę nie obchodzi opinia publiczna? Jesteśmy tylko ludźmi breek, chłopak potrzebuje rady, a nie Twojego osądu, który w tym wypadku mnie to by tylko zniechęcił. Pozdrawiam.
  • Posted: 26.12.2005, 09:09
     
    breek
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.01.06
    postów:
    70
    [quote=madagaskar]Nie udawajmy mądrzejszych, niż jesteśmy i nie wyciągajmy wniosków z księżyca. Ja myślę, że gość jednak chce coś ze sobą zrobić, skoro wogóle chciało mu się tego posta napisać. A czy jest tu ktoś kogo ani trochę nie obchodzi opinia publiczna? Jesteśmy tylko ludźmi breek, chłopak potrzebuje rady, a nie Twojego osądu, który w tym wypadku mnie to by tylko zniechęcił. Pozdrawiam.[/quote] Przeczytaj cala moja wypowiedz, bo zawiesiles sie tylko na pierwszym zdaniu...A skoro on potrzebuje rady (z czym sie zgadzam...) to mu ja daj a nie zabieraj sie za krytyke! :twisted:
  • Posted: 26.12.2005, 17:39
     
    madagaskar
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     wrzesień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.08.07
    postów:
    10
    breek, czy Ty musisz naskakiwać na każdego, kto zwróci Ci uwagę? Dobrze więc, skupię się na całości wypowiedzi, skoro poprawi Ci to nastrój. Dlaczego uważasz, że edi stwarza sobie sztuczne problemy? Dla Ciebie jest to sztuczny problem? Myślisz, że osobie uzależnionej łatwo jest zdecydować się na leczenie? Nie wiesz, z jakiego środowiska chłopak pochodzi, nie wiesz, czego się boi ani jakie ma nadzieje. Dla niektórych decyzja o leczeniu to nie jest sztuczny problem ale coś naprawdę poważnego. Jeśli dla Ciebie rzucenie tramalu to jak wyprowadzenie psa, zastanawianie się nad ośrodkiem sztuczny problem, to chyba ty nie masz żadnego problemu, albo wręcz przeciwnie, masz większy niż Ci się wydaje. Zastanów się na przyszłość co piszesz, bo nawet niechcący możesz komuś tym zaszkodzić. Nie zastranawiało Cię nigdy, czemu na jedne poste reaguje się tak, a na inne inaczej? Czemu jedni przyczepią się do każdej Twojej wypowiedzi, a inni mają to gdzieś? Dlatego, że dla jedych jesteś tylko irytującą krzykaczką, która stara się mieć w każdej dyskusji ostatnie słowo, innych zaś, Twoja nieświadomość mogła bardzo zaboleć, a Ty nawet o tym nie masz pojęcia. Zanim zaczniesz kogoś osądzać zastanów się, co o nim wiesz, bo możesz się bardzo pomylić.
  • Posted: 26.12.2005, 18:09
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    nawet w święta nie potraficie się powstrzymać od złośliwości i uszczypliwości ?
    niech mi ktoś powie co mają wspólnego ostatnie 3 posty madagaskara i breek z tematem, który rozpoczął edi1987: [b]chyba mam problem z narkotykami ale boję się pójść do Monaru[/b]

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 26.12.2005, 18:30
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Święta racja Admin - trzymajmy się tematu a nie oceniajmy innych wypowiedzi. Odpowiadajmy co my sądzimy i co mamy do powiedzenia na zadane pytanie a nie ustosunkowujmy się do wypowiedzi innych. Autor tematu sam wybierze to co mu odpowiada, co do niego pasuje. Nie psujmy sensu tego forum. :wink:

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski