<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:254
W tym miesiącu:5755
W tym roku:42519
Ogólnie:1941577

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3

Do dołu
chyba mam problem z narkotykami ale boję się pójść do Monaru
  • Posted: 19.02.2006, 23:24
     
    milunia
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.06
    postów:
    27
    Angel, prawda jest taka, że wkrótce moze nawet zabraknąć i przyjaciół, tych na których możesz, jak Ci sie teraz wydaje, liczyć. Piszesz,że oni są Twoją motywacją, ale czy wystarczajacą? Kiedy u mnie, bardzo dawno temu(tak mi sie dziś wydaje) :) było duuużo i często...nagle zniknęli "prawdziwi" przyjaciele, zostało "klimatyczne"towarzystwo...Dostateczną dla mnie motywacją była ciąża i narodziny dziecka...Gdyby nie ten fakt...nie myśle co by było dziś...bo nie wiem, ale wiem,że tego "dawniej" już nie ma :) ...Pamietaj, że jest wiele życzliwych osób, które pomoga w trudnych chwilach, ale w walkę z nałogiem musisz podjac tylko TY...Pozdrawiam :)
  • Posted: 20.02.2006, 07:01
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    [quote=angel]
    Prawda jest ze chce z tym zerwac nie tylko dla siebie...I inni ludzie sa moja motywacja...[/quote]
    Mam nadzieję, że jednak motywacja leczenia dla siebie jest u Ciebie wyższa niż leczenia dla innych. Dlaczego? Bo najbliższe otoczenie potrafi dokopać i co wtedy?
    No i zgadzam się z przedmówcami, marsz do poradni... I nie myśl zbyt wiele, bo myśliwym zostaniesz... Poddaj się sile wyższej jakkolwiek rozumianej :) .


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 20.02.2006, 10:30
     
    angel
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.02.06
    postów:
    3
    dziekuje wam bardzo...Postaram się jeszcze jakoś sama z tego zrezygnować jeśli mi się nie uda to faktycznie udam się do tej poradni..Bo narazie troche się boje..nawet nie wiem czego mam się spodziewac...
    I faktycznie juz kilku moich "przyjaciół" mnie opuściło...Wiec musze liczyć na siebie...I rzuce to dla siebie :wink:
  • Posted: 20.02.2006, 10:59
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=www.thecrims.com]Boże, chroń mnie przed przyjaciółmi, bo z wrogami sam sobie poradzę.[/quote] W przypadku narkomani - święte słowa nieświętych.



Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski