Do rozpoczęcia tego tematu doszło po części z powodu zachowania (moim zdaniem) jeden z użytkowniczek portalu. Trochę się tu działo ostatnio, co doprowadziło do pokasowania większej illości postów w bardzo krótkim czasie. Kłótnie i przepychanki słowne, całkowicie bez sensu, tylko dla tego "ostatniego słowa". Mam do Was pytanie, prośbę o wypowiedź na ten temat. Chodzi mi o to, aby każdy z Was napisał, czego nie chce na forum widzieć w temacie zachowania. Czy gdy zostaniemy bezmyślnie zaatakowani, mamy prawo w czasem chamski sposób bronić się, jeśli inaczej do człowieka nie trafia? Czy mamy prawo zasłaniać się "wolnością słowa"? Czy nasze problemy tłumaczą takie a nie inne zachowanie? I gdzie kończy się wolność naszego słowa? Wypowiedzcie się!
Posted: 16.12.2005, 22:59
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Moim zdaniem nie powinniśmy się dać wyprowadzić z równowagi. Nie można na forum używać wulgaryzmów. Jest to niesmaczne i na pewno nie etyczne. Nie ma tu w ogóle mowy o wolności słowa jeżeli chodzi o wulgaryzmy. Każdy z nas może mieć słabszy dzień czy nawet kilka dni i wtedy może napisać coś głupiego i wtedy może dojść do jakiś epitetów. Ale dlaczego inni dają się wtedy nakręcić zamiast zignorować takie zachowanie. Moim zdaniem tak się powinno postępować ignorować i nie pozwolić na dalszy rozwój nie miłej atmosfery. Przecież jesteśmy tu po to, aby nawzajem się uspokajać, pomagać a nie nakręcać jak młynek. Myślę, że nie ma co rozpamiętywać tego co było. To jest już za nami. Ważne, aby teraz znowu była dobra atmosfera na forum. :wink:
Posted: 16.12.2005, 23:03
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Jozefaa ma rację jak zawsze :)
Wiem, że mnie najbardziej dotyczą jego słowa i rozumiem, że nie powinnam dać się tak głupio prowokować.
Osobiście jestem jeszcze za rozsądnym używaniem wielkich liter ;)
Pozdrawiam
Posted: 16.12.2005, 23:44
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
mnie o wiele trudniej czyta się posty pisane w całości WERSALIKAMI :)
co do braku kultury, muszę się zgodzic z jozefem, każdy ma lepsze i gorsze dni, może się zdarzyc nieadekwatna reakcja na czyjś post, ale wydaje mi się że wtedy rolą pozostałych forumowiczów powinno byc rozładowanie sytuacji.
pamietajmy o jednym, tutaj przychodzą ludzie potrzebujący pomocy, często w rozpaczy, często w złej kondycji psychicznej. jeśli po pierwszym wejściu na portal napotkają karczemną pyskówę to wtedy tu nie wrócą zrażeni tym co tu zobaczyli.
w takim przypadku portal przestaje spełniac jedną ze swoich kluczowych funkcji - pomocy i wsparcia.
Posted: 16.12.2005, 23:53
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Zgadzam się z wami całkowicie. Myślę, że najlepiej jest na codzień dawać innym to, co sami chcielibyśmy otrzymać (no, może nie we wszystkich sytuacjach życiowych;)). A co do pisania całości tekstu wersalikami: pomijając względy estetyczne, w internetowym savoir-vivre oznacza to zwyczjny brak kultury i krzyczenie na rozmówcę (tekst w całości wersalikami odbierany jest jako krzyk).
Posted: 17.12.2005, 00:08
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
I o to właśnie mi chodziło :)
Cud, miód, malina :)
Posted: 17.12.2005, 12:29
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Piszę to już trzeci raz (właściwie czwarty. Do trzech razy sztuka, za czwartym nauka?). Plus dla mej wytrwałości :) . Chociaż właściwie to za dużo nie mogę dodać do tego co zostało poprzednio napisane.
Mam taką prośbę pomyślcie zanim zamieścicie posta. Warto go czasami jeszcze raz przeczytać... Upewnić się czy aby o to nam chodziło. Nie działajcie pod wpływem emocji, bo wtedy przemienia się to w pyskówkę, której ostatnio (i nie tylko ostatnio) mieliśmy przykład. Czasami dla "nowych" (i nie tylko dla nich) warto być bardziej wyrozumiałym. Jeśli coś w czyimś zachowaniu nam się nie podoba zawsze można jej lub jemu napisać to w prywatnej wiadomości (nie trzeba danego osobnika piętnować publicznie).
Z dużymi literami zgadzam się w zupełności. Chociaż szczerze mówiąc nie miałam pojęcia, iż oznacza to krzyk lub podniesiony ton (w kwesti netykiety jestem niestety zupełnym ignorantem. Ups :wink: ).
Moim zdaniem obrona, a bycie chamskim to dwie różne rzeczy. A granicą wolności słowa jest ten moment , kiedy twoje słowa zaczynają ranić tą drugą stronę.
No i na koniec zgadzam się z Mariuszem, iż ktoś kto tu pierwszy raz wchodzi i przeczyta jak tu się "jeździ" po innych, to raczej już tutaj nie wróci. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Na szczęście na ten portal weszłam prawie na początku jego istnienia, więc raczej mi to nie grozi. Przynajmniej to. Ale jeśli chodzi o pisanie tutaj to czasami rezygnuje, by po prostu nie oberwać po głowie, bo akurat ktoś ma takie nastro (nie uważam aby nasze problemy tłumaczyły takie lub inne zachowanie).
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Ja jestem lagodna jak baranek :twisted: Na tym portalu sa dwa rodzaje najezdzcow...grupowi i solo! Czasem najzwyklejsza odpowiedz zaczyna uwalniac lawine obelg. Zeby jeszcze bylo smieszniej czesto jest tak, ze jak jakas osoba z zatwardzialych *bytownikow* zacznie sorzeczke reszta z zaiste pieknym wazeliniarstwem zaczyna ataki na *wroga publicznego nr.1* I calkowicie sie zgodze z faktem iz nie zacheca to do jakiejkolwiek polemiki... Pozdrawiam WAS serdecznie :twisted:
Posted: 28.12.2005, 00:03
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
21.01.06
postów:
70
I nie zapominajmy o jednym: do tanca trzeba dwojga a skoro jest sprzeczka tzn. ze pare osob skacze sobie do gardel, wiec obarczanie wina tylko jednej z nich jest conajmniej niesprawiedliwe a nazywanie reszty biedulkami, ktore daly sie sprowokowac...smieszne! :twisted:
Posted: 28.12.2005, 00:04
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
a te ostatnie 2 wypowiedzi to czemu mają służyć ?
Posted: 28.12.2005, 00:30
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
21.01.06
postów:
70
[quote=admin]a te ostatnie 2 wypowiedzi to czemu mają służyć ?[/quote] Drogi Adminie, wiesz czemu mialy sluzyc...:)
Posted: 28.12.2005, 21:52
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
I po co to robisz kobieto??? Chyba sobie wyjaśniłyśmy pewne sprawy i wydawało mi się, że wszystko jest si.. A jednak zonk.. Czyżbym się pomyliła?? Czyżbym odebrała te dwa posty zbyt osobiście??
POZDRAWIAM..
Posted: 28.12.2005, 22:47
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Oj kobietki jesteście kochane ale.... nie dawajcie się wplątywać w nie jasne sytuacje i nie myślcie za innych. Nigdy nie można być pewnym co dana osoba sobie myśli pisząc dane słowa, które mnie może tylko niby dotyczą. Bo wtedy dochodzi do niemiłych i niejasnych stuacji. Jest takie powiedzenie- Nie myśl za innych. :wink:
Posted: 29.12.2005, 08:12
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
21.01.06
postów:
70
[quote=Kawa_z_mlekiem]I po co to robisz kobieto??? Chyba sobie wyjaśniłyśmy pewne sprawy i wydawało mi się, że wszystko jest si.. A jednak zonk.. Czyżbym się pomyliła?? Czyżbym odebrała te dwa posty zbyt osobiście??
POZDRAWIAM..[/quote] Ja sie tylko wypowiadalam na temat ktory zaczela Karo. Nie wiedze zwiazku... :twisted:
Posted: 29.12.2005, 08:43
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
21.01.06
postów:
70
Kochani...zbliza sie NOWY ROK pelen nadziei i tolerancji...! :) Skonczmy z tym skakaniem sobie do gardel. To nic nie wnosi a tylko pozostawia nie mily smak :? Osobiscie Kawko nie chodzilo mi o Ciebie ale jak zapewne wiesz nasz poczatek byl rowniez malo sympatyczny... Wczoraj trafilam na jakas goraca dyskusje w ktorej wiekszosc starala sie obryzgac blotem reszte jej uczestnikow... Budujaca polemika nie ma co Jednak jets pewna sprawa ktora chce poruszyc...BADZCIE BARDZIEJ TOLERANCYJNI!!! Nie mozna kogos krytykowac tylko dlatego, ze nie spodobala nam sie jego wypowiedz...! Jego prywatne odczucia wcale nie musza a wrecz naturalna rzecza jest ze sie nie zgadzaja z naszymi odczuciami. Ten portal powstal jak sadze w celach TOLERANCJI...Powiem szczerze, ze i tak Adminkowi udaje sie go dobrze prowadzic mimo iz jak wszyscy dobrze wiemy narkotyki wywoluja rozne stany od uniesienia po zalamanie nerwowe i jak widze czasem paru uczestnikow daje temu drugiemu upost w wypowiedziach. Ale to normalne, poniewaz czesto jestesmy jedynymi do ktorych w danym momencie moga sie *odezwac... [b]Czasem warto przemilczec pewne sprawy...[/b] Wszyscy tutaj walczymy z ta sama choroba! Jednoczmy sie zamiast zbijac sie w jakies bezsensowne druzyny i rozgrywac pojedynki iscie szermierskie... :) Sama mam trudny charakter ale staram sie nie kopac lezacego. Wy rowniez tego nie robcie. ZACZNIJMY TEN ROK BEZ KRYTYKI CZY KASLIWYCH UWAG... Co Wy na to? To wspanialy czas na zmiany. Dajmy sie wypowiedziec [b]kazdemu[/b] kto w danej chwili ma taka potrzebe. Strasznie jestem ciekawa Waszych odpowiedzi i pomyslow...Wierze, ze beda one cieple i pelne [b]optymizmu[/b] Pozdrawiam Was serdecznie...