<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:244
W tym miesiącu:5745
W tym roku:42509
Ogólnie:1941567

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu
Zacięła nam się płyta
  • Posted: 20.11.2005, 22:45
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Nie mogę już tego wytrzymać normalnie. Słuchajcie, co jest? Chat, forum, jeden pies. Gadamy jak banda starych dziadków, którzy przeczytali jakąś jedną książkę i na niej opierają swoją życiową filozofię. Nie ćpaj, wyrzuć syna z domu, bez ośrodka nie ma mowy... Ludzie. Truizmy, które wszyscy znamy. To jest jasne, ale czy doradzanie innym nie powinno opierać się na własnej mądrości, doświadczeniach i przemyśleniach, a nie na : wczoraj w telewizji mówili? Ile ludzi tyle skutecznych i nieskutecznych metod. Tyle uczuć, charakterów, sposobów myślenia i widzenia świata. Coś, co jest dobre dla ciebie, nie musi być dobre dla mnie. Ośrodek leczy i skutkuje, ale osobiście prędzej dam się do Iraku wywieść niż tam wrócę. Zraziłam się. TO JEST DOBRE, ALE NIE DLA MNIE. Szukam innego wyjścia. Ludzie, kótrzy odwiedzają portal nie potrzebują od nas podręcznikowych mądrości, ale czegoś w stylu: ja poradziłem sobie tak i tak, kolega tak i tak, a coś takiego nie działało. Rady z życia. Otucha i żywa materia. Wsparcia ludzi, którzy wiedzą co mówią nie dlatego, że dużo czytają. Którzy czują. Lepiej (jak robi to jozefaa) opisać w poście całe swoje życie, decyzje i wybory, dodać do tego swoją opinę, słowa z serca niż cytować encyklopedię. Chyba każdy ma ją w domu, a jak nie ma, w necie znajdzie co trzeba. Słowa jozefaa trafiają do mnie, bo są prawdziwe. Dajecie świadectwo żywej prawdzie, a to chyba w tym rzecz, prawda? Żeby realni, żyjący obok nas ludzie mówili, jak jest. Jest wiele prawd, pomóżmy znaleźć właściwą drogę. Czasem chamsko i brutalnie, czasem z miłością, ale wywalenie z domu, które jednego obudzi, dla innego będzie nożem w plecy.



  • Posted: 20.11.2005, 22:59
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    Wywalenie z domu... Pomaga osiągnąć dno i pozwala się od niego odbić, czyż nie..? A co jeśli dla wielu ludzi nie ma dna!!??
    Traktowanie jakichkolwiek metod jako uniwersalne przypomina mi wycięcie szablonu z papieru i przykładanie do każdego delikwenta..W życiu są prawdy i mity-trzeba się z tym liczyć. Poza tym "miej serce i patrz w serce".. Nie każdy potrafi "wywalić", "kopnąć w dupę", itp..
    Są ludzie, którzy walczą. I to, że przez jakiś czas im się nie udaje nie oznacza, że należy pozostawić ich samym sobie i spisać na straty!! Otrząsnąć się z uczucia do kogoś albo "dla jego dobra" skazać go na jeszcze większą degradację-potraficie..?? Bo ja nie.
  • Posted: 20.11.2005, 23:01
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    Karo, moim zdaniem dajesz wyraz swojej frustracji.
    Niestety jest tak że jak przyjdzie do mnie ktoś z grypą to do znudzenia, za każdym razem będę mu ordynował ciepłe łóżko, herbatę z cytryną, polopirynę i takie tam. Po prostu jaka choroba taka terapia.
    Ty sobie możesz być zrażona do systemu ośrodkowego (po miesięcznym pobycie w jednym ośrodku - w Polsce jest ich ok. 100 i bardzo się różnią) ale niestety jesteś osobą chorą, nic też nie wskazuje na "cudowne uzdrowienie" więc chyba nie bardzo jesteś predystygnowana do udzielania rad dotyczących leczenia tej podstępnej i śmiertelnej choroby jaką jest narkomania.
    Jak dotąd jedyną skuteczną metodą leczenia uzależnienia od narkotyków dla osób z rozwiniętą fazą choroby jest terapia długoterminowa w ośrodku. Oczywiście można próbować terapii abulatoryjnej, indywidualnej czy nawet hipnozy jednak to ośrodki pomagają najskuteczniej ludziom uzależnionym od narkotyków.

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 20.11.2005, 23:09
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Mariusz, nie chodzi mi o to. Nie podważam słuszności leczenia ani systemu, bo podpisuję się pod nim obiema rękami. Chodzi mi o ludzi na portalu, którzy zamiast powtarzać oczywistą prawdę powinni dodać coś od siebie, z własnych odczuć. Samo życie, rozumiesz? System działa, ale ucucia ludzi, co czuli, jak sobie radzili, to też jest ważne. A właśnie tego niekiedy tu brakuje. Rozumiesz mnie?



  • Posted: 20.11.2005, 23:22
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    "Czasami, przyznaję, wstrząs przynosi tę najbardziej oczekiwaną i pożądaną decyzję, czyli próbę ratowania się podjętą z woli narkomana. I właśnie na tym polega cała trudność dawania takiego typu rad, że każdą z nich powinienem kończyć stwierdzeniem, iż może się zdażyć całkiem odwrotnie. Mało można zrobić w tej sytuacji, ale przecież czasem się udaje. Rok, miesiąc, tydzień bez narkotyków to też coś. Tak długo, jak narkoman żyje-szansa istnieje"
    Maciej Kozłowski
    "Moja heroina"
    Moje pytanie odnośnie tematu:
    Dlaczego człowiek z wykształceniem psychiatrycznym, specjalizujący się w uzależnieniach (nota bene sam jest narkomanem) jest tak ostrożny w dawaniu tego typu "dobrych rad" a większość osób tu kieruje się tylko tym schematem...? Ciekawe to jest, nie uważacie..
    Łatwo osądzać i oczekiwać pewnego typu zachowań, ale potraktować każdą sytuację indywidualnie... A po co..
  • Posted: 20.11.2005, 23:36
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    od kogo Kawa dostałaś tutaj taką radę ?
    ps. nie zastanawia cię fakt dlaczego tak mało psychiatrów zajmuje się terapią uzależnień ?

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 20.11.2005, 23:49
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    Mariusz, nie od Ciebie oczywiście :) Bynajmniej.
    Ale są na czacie conajmniej trzy osoby, które nie posiadają odpowiedniego wykształcenia, a "rady" takiej udzielały mi nie raz i nie dwa.. I jest to ich, hmmm, można by odważyć się na stwierdzenie, motto życiowe.
    Odpowiedź na Twoje p.s. :
    bo to cholernie trudne i odpowiedzialne zajęcie jest...
  • Posted: 21.11.2005, 00:59
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Chat i forum stanoi chyba najwieksza biblioteke naszych przeżyc.Chat to miejsce gdzie mozna poznać nowych ludzi,ludzi walczących ,wspierających sie nawzajem,rozumiejących sie,ludzi otwartych ktorzy ktorzy przede wszystkim podkreslam umieja sie podzielic tym co udało im sie zdobyc własnym "doświadczeniem lub przeżyciem"w walce i pomagac innym mimo tego co przeszli...Nie sztuka jest kopnięcie kogoś w dupe ,żeby turlał sie po dnie.Sztuką jest własnie to by pomóc delikwentowi z tego dna sie odbić,pokazania mu ze zasługuje na szacunek i uczucia i ze jest dla niego miejsce na tym swiecie ..moim zdaniem nie można człowieka spisywać człowieka na straty,dając mu miesiac dwa ....na to że sie coś zmieni.....potrzebny jest na to czas "Rzymu odrazu nie zbudowali"....A udzielanie komuś rad na temat np.narkotyków przez kogos kto tak naprawde nie miał z tym stycznosci nigdy,a słyszał od kogoś,lub gdzies przeczytał uważąm za bezsensowne rozwiazanie... : :twisted: twisted: twisted: twisted: twisted:
  • Posted: 21.11.2005, 01:17
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    10.01.06
    postów:
    12
    Ten gość to ja Łukasz!!!!!sorki ale mnie wywaliło!!!!!
  • Posted: 22.11.2005, 11:33
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    nie sposób się nie zgodzić, z własnego nieprzyjemnego doświadczenia mogę to sprawdzić. mój chłopak jest uzależniony id amfetaminy, weszłam kiedyś na chat, aby się poradzić, co kto by zrobił na moim miejscu. potrzebowałam jakiegoś wsparcia, a nie pierdolenia, rzuć go, niech idzie do ośrodka, bo to jest i dla mnie i dla niego dość czywiste, właśnie jesteśmy w trakcie załatwiania formalności. grosiu, nie doradzaj mi czegoś takiego, proszę cię, pragnę ci przypomnieć, że sama swojego faceta nie zostawiłaś, a sama mówiłaś, jak cię traktuje. miłość? więc o co do jasnej cholery chodzi? kto nie jest psychologiem niech go nie rżnie, bo można jedynie zaszkodzić.
  • Posted: 22.11.2005, 12:36
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Walnij sobie ibogaine, stac Cie (to okolo 1000 zl). Do kilku lat calkowicie neutralizuje glod fizyczny i uzaleznienie psychiczne, czyli po prostu przestaniesz chciec brac. Ibogaina blokuje receptory w mozgu odpowiedzialne za uzaleznienia. Dodam ze jak dotad jest to jedyna skuteczna forma terapii uzaleznien, wieloletnie leczenie w osrodku jest duuuuzo mniej efektywne :P
  • Posted: 22.11.2005, 17:28
     
    grosia
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.07.06
    postów:
    3
    Martita, jesli mam byc szczera, to nawet nie pamietam naszej rozmowy.
    Nie wiem o czym rozmawialysmy, nie wiem tez, co Tobie radzilam.
    Piszesz, ze weszlas na chat, aby sie poradzic, co ktos by zrobil na Twoim miejscu. Wiem jedno: na pewno nie radzilam zebys odeszla od swojego chlopaka. Sama moglam tak postapic, ale jak napisala Kawa_z_mlekiem nie na kazdego dziala wyrzucenie z domu. Nie mozna generalizowac i nigdy tego nie robilam w tej kwestii. Kazdy czlowiek jest inny i kazdy ma inny prog wytrzymalosci. Wywalony z domu pan Nowak pojdzie cpac z rozpaczy, z kolei wywalony pan Kowalski otrzasnie sie i pomysli"moze rzeczywiscie warto cos zrobic ze swoim zyciem?".
    I wlasnie z tego prostego powodu nie odeszlam od S. i nigdy nikomu tego nie proponowalam.
    Jedyne, co moglam poradzic , to leczenie w osrodku.
    i wierze tylko w ta metode leczenia.

    Jesli chodzi o "rzniecie psychologa" to nigdy tego nie robilam. Zawsze opieralam sie jedynie na tym, czego sama doswiadczylam z S. wiec nie sadze zebym mogla Tobie i Twojemu Chlopakowi zaszkodzic a poczulam, ze to zdanie rowniez dotyczy mnie.

    pozdrawiam serdecznie,
    grosia
  • Posted: 22.11.2005, 17:59
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    Nie słyszałam o tym, że ibogaina jest dostępna w Polsce.. Bardzo interesujące!! Można prosić o jakiś kontakt?
  • Posted: 22.11.2005, 18:12
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Jest niestety nielegalna, chociaz bez problemu mozna kupic jak sie poszuka. Problem w tym ze policja wsadza ludzi ratujacych innym zycie za pomoca ibogainy do wiezienia (w koncu trzeba jakos chronic interesy dealerow). Musiala bys przetrzasnac siec - albo po prostu sprowadzic z Holandii, tam rzad przymyka oko na takie rzeczy. Dodam tez ze terapie w Amsterdamie sa dosyc tanie. W moim miescie najprawdopodobniej tego nie dostane - ale popytam. W kraku powinno byc bez problemu.
  • Posted: 22.11.2005, 19:05
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    tomtom błagam, nie rób ze mnie potwora, państwo w dupie ma moje interesy! Tylko że jeszcze bardziej w dupie ma interesy chorych ludzi*** Kawusia, GG, coś chyba znalazłam ciekawego online, sklep internetowy niemalże, hehe:)



Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski