wlasciwie nie wiem od czego zaczac...
chciala opowiedziec troche o sobie...moze to troche egoistyczne, ale nie mam z kim porozmawiac, o tym co mnie trapi...
jakis czas temu mialam stycznosc z dragami...feta i piguly byly moimi wspomagaczami na imprezach...nie bralam czesto, ale nie dlatego, ze nie chcialam, ale nie mialam okazji...podobalo mi sie to...nie uwazalam tego za uzaleznienie...dzieki pomoy szkolnego psychologa, ktorego uwazalam bardziej za przyjaciele, udalo mi sie z tego wyciagnac...
mojego psychologa niestety juz nie ma, nie bylo dle niego etatu i musial odejsc...teraz znow jestem sama ze swoimi problemami...nie cpam od 6 miesiecy...ostatnio coraz czesciej mam ochote do tego wrocic...nie potrafie powstrzymac tych mysli...wspominam jakbylo mi dobrze, przyjemnie...nawet w mojej klasie jest diler, codzien musze sie pilnowac, zeby nie nawiazac z nim wspolpracy...jest mi coraz trudniej...boje suem ze niedlugo to stanie sie silniejsze ode mnie...co mam robic? jak sie ratowac?
Posted: 13.11.2005, 14:30
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Widzę, że nikt jesczce Ci nieodpisał. więc ja Ci napiszę kilka słów. Mam nadzieję, że czytałaś inne posty i w nich znalazłaś już odpowiedz na swoje pytanie. Ale jak nie to wadomo, że jażeli nie chcesz ćpać a tak z tego wynika więc chcesz żyć i to jest najważniejsze. Udaj się do najbliższej poradni uzależnień tam uzyskasz pomoc. Moim zdaniem powinnaś porozmawiać także z mamą lub ojcem nie wiem z kim jesteś na bliższej stopie. Jest to poważna bardzo sprawa i ważne abyś miała wsparcie w domu. Nie daj się i nie zacznij znowu ćpać. Nie ważne jak brałaś i gdzie i co. Ważne że nie chcesz już brać na całe szczęście. Nie dopuść do tego aby jeszcze bardziej sięuzależnić. Już 6 m-cy nie ćpałaś więc to jest bardzo duży sukces. Ale na dłuższą metę jest bardzo ciężko wręcz niemożliwe poradzić sobie samej. Udaj się do poradni i tam się tobą zaopiekują odpowiednie osoby z praktyką i potrzebnymi wysokimi kwalifikacjami. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że odszukasz dobrą, prawidłową drogę i będzie ok. Nie czekaj z szukaniem pomocy bo choroba uzależnienia jest bardzo podstępna i z czase nawet nie będziesz wiedziała kiedy weźmie górę chore uzależnione myślenie i wtedy już nie będziesz chciała przestać ćpać. Twoje chore ja utwierdzać Cię będzie w błędnym przekonaniu, że nie jesteś jeszcze uzależniona i że wszyscy biorą i nie jest to groźne. Nie daj się i ratuj się im prędzej tym lepiej.Wiem to po sobie sam jestem uzależniony od alkoholu i żona szybko mnie skłoniła do leczenia jak i mam syna narkomana, teraz od roku przebywa w ośrodku i też szybko zadziałaliśmy więc już jest u niego także wszystko ok. Pozdrawiamy Cię i napisz bezpośrednio do Admina napewno Ci pomoże tak jak nam mimo, że on z Krakowa a my z pomorza. Napisz jeszcze jak sobie radzisz.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.