Greg, ja już zawsze będę inna. Kaczuszki mnie nie cieszą, nie dlatego, że kaczuszki nie ćpają, ja ich nie widzę. Co mnie obchodzą kaczuszki? Widzisz, one są tłem, gdzieś daleko, nie należą do mojego świata. Jedyne co pamiętam jeśli chodzi o słońce to to, że mnie ono oślepia. Dla innych to takie normalne, ale moim światem są dragi, długo potrwa, zanim otworzę oczy. Nie obchodzi mnie świat, nie mam siły żyć, straciłam sens... Myślę, że Ona tak by napisała, ja bym tak napisala, a jestem na takiej samej pozycji. Też jestem młoda (czy ładna sam oceń w galerii;p) i rozumiem Ją. To cierpienie, piekło którego nienawidzę, a mimo to sama je sobie tworzę. Zawsze będę inna, bo to droga, z której się nie wraca. To co możesz zrobić, to na rozdrożu wybrać odpowiedni kierunek. Zawsze będziemy inne, z czasem silniejsze. 3majcie się.
