Ktoś mi bardzo bliski jest w ośrodku w Grzmiącej a ja nie mam pojęcia co to zamiejsce i jak tam jest, jedyne co wiem to, że po 2 miesiącach społeczność może zgodzić sie na listy a po poł roku jest spotkanie ale przy terapeucie. Słyszałam, że cięższe są Monary ale jak czytam o Nowolipsku, że po 2 m-ach jest spotkanie to sama już nie wiem czy dobrze,że akurat tam pojechał. Cz ktoś wie coś o tym ośrodku i o zasadach bycia tam. Proszę o jakieś info.
samotna
Posted: 10.10.2005, 12:28
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
powinnaś się cieszyć że chce się leczyć, a o tęsknocie staraj się zapomnieć. o akurat tym ośrodku nic nie wiem ale jest tak że do każdego z osobna się podchodzi. W niektórych Monarach np. tam gdzie ja byłam( Gdańsk) z osobami spoza rodziny mozna się zobaczyć gdzieś po 10 miesiącach a nawet i dużej. Wspieraj go zamiast myśleć o sobie, bo jest mu napewno bardzo ciężko. Trzymaj się
Posted: 10.10.2005, 20:56
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
dziękuję masz chyba racje powinnam się cieszyć a czas pokaże.
Pozdrawiam
Posted: 12.10.2005, 14:59
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
NO SPOKO. TRZYMAJ SIĘ CIEPŁO
Posted: 13.10.2005, 01:53
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
w kazdym osrodku jest fajnie:)
Posted: 13.10.2005, 07:48
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.03.06
postów:
4
czy ja wiem czy fajnie. Czasem jest tragicznie ale można poznać naprawdę fajnych ludzi i zawiązać przyjaźnie. Ja np poznałam w ośrodku swojego chłopaka.
Posted: 13.10.2005, 13:32
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
A to bardzo pocieszjące, wole jednak żeby mój chłopak nie poznawał tam nikogo skoro ja tu nie niego czekam:)
Posted: 13.10.2005, 17:01
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.03.06
postów:
4
ale tu chodzi o przykład. Ludzie na ogół jadą do ośrodka i nie wiedzą co ich tam czeka, boją się ale otwieraja się i jest im łatwiej dzięki osobom, które pomagają im w codziennych zmaganiach. To są znajomości prawdziwe, bezinteresowne i na bardzo długo.
Posted: 13.10.2005, 23:50
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
W ośrodku przede wszystkim się leczy to jest jedyny i główny cel ,a przyjaznie ?
To się tworzy samoistnie ,spotyka się ludzi podobnych do siebie tym łatwiej, i bardzo dobrze ,zwłaszcza gdy opierają się dodatkowo na wspólnym wsparciu i wytrwaniu :)
Gorzej gdy ludzie tam nie wytrzymują i pare takich osób trafi na siebie ściagając się razem w dół ,niestety tak też bywa ,nie kończą leczenia i uciekają,wszystko zależy od ludzi ich nastawienia ,działania itd.
Nie martw się bliska Ci osoba poradzi sobie, a Ty go wspieraj i badz dzielna, gdy wytrwa i wróci będzie to jego ogromny sukces !
pozdrawiam i badzcie dzielni oboje :)
W ośrodkach jest trudno owszem ,ale to nie zakład karny gdzie siedzisz za kare i za to ustalają zakazy i nakazy, ani też obóz wypoczynkowy , ten ośrodek to nadzieja i powrót do rzeczywistosci bez narkotyków tego całkego bagna.
Posted: 14.10.2005, 12:08
oceń:
monarowiec
zarejestrowany:
wrzesień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.11.06
postów:
110
Dzięki Hefaren za słowa otuchy. od razu zrobiło mi się lepiej bo troszku straciłam już nadzieję zwłaszcza, że do wyjścia zostało jeszzce bardzo dużo czasu. Ale tak jak mówisz wszytsko zależy od osby tam będącej. Jeszcze raz dzięki:)))
ewe
Posted: 14.10.2005, 13:31
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Ależ nie ma za co,ciesze się ,ze zrobiło Ci się lepiej a to co pisałam to prawda i tyle ;)
To ważne by wspierać drugą osobę przebywającą w ośrodku ale rozumiem też obawy i tęsknotę osoby zostającej tu i to nie egoizm myślec czy wszystko bedzie w pozradku między wami ,to dobrze ,to swiadczy o uczuciu a to na pewno pomaga :)
Dlatego trzeba walczyc o drugą osobe jej życie i powrót z narkotykowego bagna i nie bój się, bedzie cięzko ale jeśli ta osoba chce się leczyć to się uda.. Ty go wspieraj jak już pisałam to dla niego niesamowicie ważne, za jakiś czas się zobaczycie i życze wam powodzenia :) a jemu dużo cierpliwości i wytrwałości .