Witam,
domyślam się że ten post nie będzie różnił się od tysięcy innych, ale jednak piszę. Od 12 roku życia ćpałam, były to kleje, amfetamina(od której byłam uzależniona 4 lata), do ośrodka nie trafiłam ponieważ przy każdym wspomnieniu na ów temat uciekałam. Przestałam teraz pije w sumie będzie to już 2 rok. Tylko od wakacji jest to ciągłe doprowadzanie się do jak najgorszego stanu. Co powinnam uczynić?
Mam jeszcze jakieś skromne szanse nie popadnięcia w kolejny nałóg?
Pozdrawiam:]
Posted: 30.09.2005, 23:43
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Szczerze Ci powiem, że możesz chyba spróbować uzależnić się od internetu (zaglądaj tu częściej ;)) albo od seksu...
Będzie to chyba mniej szkodliwa "terapia zastępcza".
A tak serio to próbuj coś za sobą zrobić!! Pomoc terapeuty napewno nie zaszkodzi.
Trzymam kciuki :)
[/color]
Posted: 01.10.2005, 09:49
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Twoje pytanie jest raczej retoryczne...Niestety doświadczenie każe mi przypuszczać, że uzależniona jesteś cały czas. Różnica polega tylko na środku, który stosujesz. Nic innego się nie zmieniło. Nie oznacza to jednak, że wszystko stracone. Wręcz przeciwnie. Jeśli znalazłaś to miejsce i zadajesz pytania oznacza to że co najmniej masz wątpliwości do jakości swojego życia. A to już dobry początek, żeby zacząć coś zmieniać. Warto. Zawsze warto. I nigdy nie jest zbyt późno.
Pozdrawiam.
Posted: 01.10.2005, 10:38
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Popadasz z jednej skrajności w drugą ..
"Od 12 roku życia ćpałam, były to kleje, amfetamina(od której byłam uzależniona 4 lata), do ośrodka nie trafiłam ponieważ przy każdym wspomnieniu na ów temat uciekałam. Przestałam teraz pije w sumie będzie to już 2 rok."
Zamiana ćpania na picie nie wiele pomoga,wez sie za siebie pzrestań pić i zapewne doprowadzanie sie do takiego stanu nie pomaga Ci ,zwłaszcza na drugi dzien.. wiem cos o tym ;)
I tak jak Kawa napisała Terapeuta nie zaszkodzi :)
Zmień to bo masz w sobie dość siły.Pzrestałaś ćpać a to już dużo teraz został kolejny krok.Bądz dzielna.
Pozdrawiam ;)
Posted: 01.10.2005, 16:36
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.07.06
postów:
26
Ja proponuje zarejestrowanie sie tutaj na protalu i po prostu pogadanie z ludzmi. Naprawdę, może Ci do dużo dać :) Same plusy.
No i powodzenia w życiu codziennym. I troche sily do zwalczania pokus - a duzo ich jest w tym naszym współczesnym świecie...
"Kto walczy z potworami, powinien się strzec, by walka nie uczyniła go jednym z nich. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć w ciebie."
Nietzsche Friedrich