<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1167

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:234
W tym miesiącu:5735
W tym roku:42499
Ogólnie:1941557

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
z serii - dlaczego?
  • Posted: 03.09.2005, 14:27
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    "Niektórzy przechodzą na drugą stronę lustra.
    Nie byli kochani.
    Nie byli wolni.
    Miłość i wolność to dwie nici, które
    wzajemnie się przeplatają
    i wiążą człowieka z rzeczywistością.
    Więź ta została przerwana.
    Lecz do końca jest nadzieja,
    że przyjaciel uwolni cię
    i poprowadzi na drogę ku miłości."

    Fragment ten znalazłam w książce "kokaina" - Barbary Rosiek.
    Zgadzam się z jej opinią, jej wnioskiem - że głównym powodem sięgania po narkotyk jest brak miłości...

    A jakie jest wasze zdanie?
  • Posted: 03.09.2005, 14:29
     
    Saphona
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    26
    PS. Ten post dodałam ja - Safona :) Tylko w tzw. miedzy-czasie mnie wylogowało.
    Pozdrawiam!
  • Posted: 03.09.2005, 14:40
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    nadmiar miłości też prowadzi do patologii i później te zakochane w sobie narcyzy nie potrzebują żadnej innej miłości oprócz swojej własnej.
  • Posted: 03.09.2005, 14:49
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    [b]Nikt nie mówi o nadmiarze miłości, tylko o jej niedoborze!!
    Odpowiedź: TAK. Uważam, że brak miłości, akceptacji i wsparcia ze strony bliskich w dużej mierze jest przyczyną ucieczki od codzienności.
    Głęboko zakorzenione "nikt mnie nie kocha" jest dużo tragiczniejsze w skutkach niż "wszyscy mnie bardzo kochają", uwierz mi!!
  • Posted: 03.09.2005, 15:24
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Myślę, że to napewno prawda. Osoby, które sięgają po różnego rodzaju niby wspomagacze / chodzi mi nie tylko o narkotyki, ale alkohol itp,/ cierpią na brak miłości. Chociaż pewnie nie kiedy wydaje się im tylko, że są nie kochani, bo zazwyczaj ich blescy są zabiegani i zbyt mało czasu spędzają z sobą. Myślę, że najważniejsza jest właśnie rozmowa, wtedy każda osoba właśnie czuje więź z rodziną i że są ważni- szkoda że tak późno sobie zdałem z tego sprawę.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 03.09.2005, 16:37
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Nie musisz być faktycznie niekochany żeby tak się czuć.. Uczucia okazuje się ciężko, a dla bardzo wrażliwych osób brak zrozumienia i zainteresowania=brak miłości.
  • Posted: 03.09.2005, 21:04
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Nadmiar miłości lub jej brak... Jedno i drugie może poważnie skrzywdzić najsilniejszych...



  • Posted: 03.11.2005, 20:13
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    to ciekawe stwierdzenie bo u mnie jest na odwrót ja pochodze z patologicznej rozbitej przez alkochol rodziny /i nawet nie pale papierosów nie mam nałogów a mó 5letni partner miał kochajacych go rodziców od 15 roku zycia zachorował na cukrzyce matka poswieciła kariere zawodowa i została w domu aby sie nim zajmowac rodzina bogata wspaniali czuli ludzie i co.....bierze od 18 roku zycia dozylnie amfe pali maryche wiec gdzie tu prawda o niedoborze miłości czułości i okazywaniu uczuć????
  • Posted: 04.11.2005, 20:21
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    To chyba dla każdego jasne, że osoby pochodzące z rodzin patologicznych mają większe skłonności do ucieczki przed rzeczywistością.. Jednak narkomania nie wybiera sobie ofiar w sposób możliwy do przewidzenia, nie kieruje się jakimkolwiek schematem, itp... Gdyby tak było to wszyscy mielibyśmy problem z głowy, bo już dawno zostałaby wyeliminowana!
    Mówiąc krótko: po narkotyki sięgasz gdy nie jesteś w stanie wytrzymać w otaczającej Cię rzeczywistości lub z ciekawości, dla towarzystwa.. Zaspokajasz ciekawość, dotrzymujesz kolegom kroku ale przy okazji już wiesz jak dobrze może być. Po drugie przełamujesz barierę. Problemy zauważasz później, gdy już się okrutnie spiętrzą.


    [color=blue] "Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej."
    [/color]
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski