Wątek: Pytanie o kontakt z pacjentem
hannaal
avatar
nowicjusz
nowicjusz
postów: 4

Posted:
8.lut 2010 - 18:34

Witam.Mam pytanie,jestem kompetnie zielona jeżeli chodzi o dziłanie ośrodków monarowskich.Mój Przyjaciel-alkoholik trafił do Ośrodka w Ostrołęce.Miał się do mnie odewać,ale telefon milczy,zauważyłam,że ma wyłaczony. Może ktoś mi napisze po jakim czasie możliwy będzie kontakt z pacjentem?Bardzo się martwię brakiem jakiejkolwiek wiadomości.Nie wiem co się dzieje.Czy możliwy będzie kontakt telefoniczny,bądź listowny??? Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc w tej sprawie.
Baśka
avatar
neofita
neofita
postów: 677

Posted:
8.lut 2010 - 18:49

To zależy od ośrodka...w tym, którym ja pracuje możliwość kontaktu z rodziną jest po upływie miesiąca. Okontakt ze znajomymi zazwyczaj pyta się na domowniku i nie zawsze się go otrzymuje (oczywiście, to społeczność, czyli współleczący się podejmują decyzję).


"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
hannaal
avatar
nowicjusz
nowicjusz
postów: 4

Posted:
8.lut 2010 - 19:00

Dziękuję Ci Basiu za szybką odpowiedż.Zmartwiłaś mnie trochę.Czy to oznacza,ze ja jako osoba spoza rodziny będę miała utrudniony z Nim kontakt?Straszliwie za Nim tęsknie.

Kontaktowaliśmy się kilkanaście razy dziennie,do tego po kilkadziesiąt smsów i tak od kilku lat. A teraz ten milczacy telefon !!! Obłęd.



napisany przez: Hefaren, 08-02-2010 - 19:36
Baśka
avatar
neofita
neofita
postów: 677

Posted:
8.lut 2010 - 19:05

Niekoniecznie... kiedy będzie prosił o kontakt z Tobą grupa zada mu pytania odnośnie czy ćpał z Tobą, czy w ogóle bierzesz, jak długa się znacie itp. I na podstawie odpowiedzi podejmie decyzje.


"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
hannaal
avatar
nowicjusz
nowicjusz
postów: 4

Posted:
8.lut 2010 - 19:16

On nie jest narkomanem,tylko alkoholikiem. Ja też jestem alkoholiczką,nie piję 6 lat,przeszłam całą terapię i utrzymuję cały czas abstynencję i jestem w ciągłym kontakcie z terapeutą.Poznaliśmy się na terapii 4 lata temu i bardzo przypadliśmy sobie do gustu.Niestety On zaczął zapijać(kłopoty rodzinne,rozwód).NIGDY Z NIM NIE PIŁAM !!! Mam nadzieję,że bezdzie się chciał ze mną skontaktować.Obiecał mi to.Powiedział,że pierwszą osobą z którą skontaktuje się(jak będzie już mógł)będę ja. TYLKO JAK MAM DŁUGO CZEKAC????Łatwiej by mi było gdybym miała konkretny termin,to żyłabym nadzieją/.A tak ......ciężko

Mam jeszcze jedno pytanie.Gdzie mogłabym zdobyć jakieś wiadomości o tych ośrodkach,jakie panują tam zasady itd.



napisany przez: Hefaren, 08-02-2010 - 19:37
magnola
avatar
moderator
moderator
postów: 831

Posted:
8.lut 2010 - 20:02

W różnych ośrodkach Monarowskich są różne zasady. Ja bym zapytała w tym ośrodku, w którym jest twój przyjaciel. Jeśli to tak jak piszesz MONAR w Ostrołęce to masz linka do ich strony [url]http://www.ostroleka.monar.org/oferta.html[/url] a tam masz nawet formularz kontaktowy i całą resztę danych

Monar Ostrołęka
ul. Inwalidów wojennych 21
07-410 Ostrołęka
tel. 029 7643970
monar-oka@wp.pl

Informacji na temat przyjaciela na pewno Ci nie udzielą, ale na konkretne pytania odnośnie panujących w ośrodku zasad powinni Ci odpowiedzieć.



napisany przez: magnola, 08-02-2010 - 20:06


człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


WT
Baśka
avatar
neofita
neofita
postów: 677

Posted:
8.lut 2010 - 21:07

[quote=hannaal]On nie jest narkomanem,tylko alkoholikiem. [/quote]

To były tylko przykłady pytań jakie się zadaje...

[quote=hannaal] TYLKO JAK MAM DŁUGO CZEKAC????[/quote]

Na to pytanie nie potrafię udzielić Tobie odpowiedzi, więc tylko napiszę byś zrobiła tak jak radzi Ci Ola (ośrodki różnią się między sobą. Nawet te, które działają pod parasolem Monaru icon_wink icon_cool ).


"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
admin
avatar
admin
admin
postów: 531

Posted:
8.lut 2010 - 23:40

hannaal, twoja relacja z tym człowiekiem pachnie mi współuzależnieniowo, tłumaczysz go (kłopoty rodzinne, rozwód), trudno ci zaakceptować zasady terapii (napisał, że jak będzie się mógł odzywać to będziesz pierwszą), takie zasady jak zakaz kontaktu z osobami spoza ośrodka obowiązują nie tylko w ośrodkach monarowskich, także w zozowskich oraz w ośrodkach dla alkoholików.


...gdyby w życiu były same piękne chwile

nie wiedziałbym że żyję...

hannaal
avatar
nowicjusz
nowicjusz
postów: 4

Posted:
9.lut 2010 - 16:02

Wiem,zdaję sobie z tego sprawę .Trudno nie być osobą współuzależnioną,gdy przeżyłam z mężem alkoholikiem 20 lat.To jest nieuniknione.Myślę,a właściwie wiem ,że wobec mego Przyjaciela też przejawiam objawey współuzależnienia.Dlatego,żeby te relacje "uzdrowić",zaczęłam chodzić na terapię dla wspóuzależnionych icon_smile To dopiero początki,jeszcze dużo pzrede mną.Mam też wszystkie cechy kobiety "kochającej za bardzo".
Mam pytanie,czy ja jako alkoholiczka i współuzależniona nie będę już mogła kochać tzw.normalną miłością???? Czy dwoje trzeźwych alkoholików może stworzyć udany związek,czy to jest możliwe?


Dziękuję Ci Magnola Właśnie przed chwilą dzwoniłam do ośrodka i dowiedziałam się ,że najwcześniej jakikolwiek kontakt będzie możliwy po upływie ok.2 mies. Poczułam się lepiej,wiem na czym stoję.


[color=red]( Jeśli chcesz edytować post, proszę kliknij w ikonkę "wpisz" i edytuj treść. Nie piszemy jednego postu pod drugim w krótkim odstępie czasu)[/color]



napisany przez: Hefaren, 09-02-2010 - 16:49
magnola
avatar
moderator
moderator
postów: 831

Posted:
9.lut 2010 - 17:18

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę ze swojego współuzależnienia i że zdecydowałaś się na terapię.

Pomimo różnych opinii, które słyszałam, że dwoje uzależnionych nie stworzy udanego związku, że to ryzykowne, że trudne itd... to uważam, że jest to możliwe gdy osoby te mają już ugruntowaną swoją trzeźwość (obie strony), przepracowały swoje, ale i nie zamierzają porzucić dalszej pracy nad sobą icon_smile
[quote=hannaal]
Dziękuję Ci Magnola Właśnie przed chwilą dzwoniłam do ośrodka i dowiedziałam się ,że najwcześniej jakikolwiek kontakt będzie możliwy po upływie ok.2 mies. Poczułam się lepiej,wiem na czym stoję.[/quote]
No to teraz już masz odpowiedź na wczorajsze pytanie "jak długo masz czekać?" icon_biggrin Wystarczył jeden telefon. Proste rozwiązania w takich sprawach są najlepsze. Teraz tylko czekać cierpliwie.


człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


WT